Witam!
Czas, by kontynuować wirtualną wędrówkę południowymi grzbietami Beskidu Wyspowego. Po zdobyciu Jasienia, pierwszego tysięcznika w mojej wyspowej koronie, ruszamy w kierunku Kutrzycy i wieńczącej ją, niezwykle urokliwej i bogatej krajobrazowo, Polany Skalne.
Na Kutrzycę ruszałem z przełęczy Przysłopek szlakiem żółtym przez Jasień. Link do pierwszej części wędrówki (Przełęcz Przysłopek - Jasień): TUTAJ
Jeśli powiem, że Jasień i Kutrzyca często brane są za jedną, masywniejszą kopułę, to na pewno się domyślicie że oba wierzchołki dzieli bardzo niewielka odległość. Tak króciutkiej wirtualnej wędrówki jeszcze tutaj nie było i już raczej nie będzie, bowiem tak bliskiego sąsiedztwa w Koronie Beskidzie Wyspowego nigdzie indziej nie spotkamy. Ten rozczarowujący na pierwszy rzut oka dystans rekompensuje jednak w całości Polana Skalne, która rozpina się od szczytu Kutrzycy w kierunku jej południowych stoków i oferuje zapierające dech w piersiach widoki na sąsiednie "wyspy", Gorce, a także Tatry.
 |
Po zdobyciu Jasienia kontynuujemy wędrówkę żółtym szlakiem w kierunku północnym. |
 |
Obie kulminacje dzieli zaledwie jedna wąska przełęcz, więc tym razem się nie nachodzimy! |
 |
Po zejściu na przełęcz zza świerkowych zieleni wyłania się ona... |
 |
...rozległa i jakże nieokiełznana Polana Skalne. Jest ona jedną z największych i najbogatszych krajobrazowo w całym Beskidzie Wyspowym. Niegdyś cenny kawałek ziemi dla pasterzy... dziś pomału zarasta dzieląc smutny los innych wyspowych terenów otwartych. Miejmy jednak nadzieję, że to tempo nie będzie zbyt oszalałe, sami zaraz przekonacie się dlaczego... |
 |
Na Polanie Skalne zaplanowaliśmy dłuższy postój, mini-piknik z kwaśnymi żelkami i musami owocowymi na czele, ale zanim odpoczynek to trzeba zdobyć wierzchołek Kutrzycy. Idziemy zatem szeroką ścieżką w kierunku najwyższego punktu polany. |
 |
Widok kapliczki poświęconej Matce Bożej Królowej Polski zwiastuje osiągnięcie wierzchołka Kutrzycy. Postawiono ją tam stosunkowo niedawno, bo w 2012 roku, ale mimo to już zdążyła stać się jednym z symboli okolicy Polany Skalne. |
 |
I takim sposobem ekspresowo zdobywamy zdjęcie z kolejną tabliczką na szlakach Beskidu Wyspowego. W tym momencie muszę (!) wspomnieć o mojej miłości do pięknie brzmiących i wyglądających słów, zwrotów, wyrażeń, bo to określenie "Kutrzyca" od samego początku wywoływało we mnie jakiś rodzaj słowotwórczego zachwytu. Ten zlepek liter nie dość że wygląda, to jeszcze jak brzmi z tym twardym "K" i delikatnym szelestem pośrodku... |
 |
Po szybkim zdjęciu przy tabliczce czas zorganizować krótki postój. W takich okolicznościach przyrody grzechem byłoby nie skorzystać! Widząc tę panoramę przysięgłem sobie, że muszę tutaj wrócić przyszłą wiosną i latem, gdy Matka Natura znów rozkwitnie najpiękniejszymi kolorami. |
.png) |
Ciamkając kwaśne żelki (moje ulubione na każdym szlaku) zrobiłem sobie mały sprawdzian z górskiej topografii. Coś tam sam wypatrzyłem, coś tam doczytałem w dwóch przewodnikach po Beskidzie Wyspowym, które posiadam... a efekty tej pracy umysłowej w terenie możecie zobaczyć na zdjęciach. Patrząc delikatnie na zachód zza horyzontu wyłaniają się groźne kły tatrzańskich szczytów z Gerlachem na czele. |
.png) |
W kierunku południowym pięknie widać pogranicze Beskidu Wyspowego, Sądeckiego i Gorców. |
.png) |
Zaś bardziej na wschód horyzont kreślą wyższe szczyty Beskidu Wyspowego. Pamiętacie moją niedawną wędrówkę na Cichoń? No to możecie go zobaczyć teraz w pełnej krasie... |
 |
Na Polanie Skalne funkcjonuje jeden z ostatnich beskidzkich szałasów, którym dysponują obecnie gospodarze z pobliskiej Szczawy. Jeszcze nie tak dawno, bo w latach 80., na stokach Jasienia i Kutrzycy można było spotkać bacę, który słynął ze swojego zaangażowania i zamiłowania do pasterskich tradycji. |
 |
Tak można kończyć sezon! Przed nami jeszcze jeden szczyt i jedna, moim zdaniem jeszcze piękniejsza, polana... a potem blog może jakoś wróci na swoje niebeskidzkie tory. Mam nadzieję, że nie macie jeszcze dosyć tych wirtualnych wędrówek! Ja je uwielbiam bezgranicznie... |
Dużo tych beskidzkich wpisów, ale listopadową, smętną i ponurą porą o czym innym pisać? Na co dzień chodzę po oddziałach szpitalnych jako prawie-lekarz i kuję dzielnie pytania do próbnego Lekarskiego Egzaminu Końcowego, który już w przyszłą środę. Beskid Wyspowy stanowi dla mnie jedyną w swoim rodzaju odskocznię... ładuje baterie i chęci do dalszego działania jak nic innego!
A jeśli ktoś chciałby zaglądnąć do moich innych wędrówek po Beskidzie Wyspowym, to poniżej zostawiam linki:
Pozdrawiam serdecznie i do napisania! ;)
Góry pięknie wyglądają na fotografiach ale bywają niebezpieczne. Podziwiam Twoją pasję . Miłego weekendu życzę:)
OdpowiedzUsuńI kto by pomyślał że tyle koron zdobędziesz, gratuluję i trzymam kciuki za egzamin ale będzie dobrze, pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńJak tylko odsapnę po tej wędrówce, to zaczynam mocno trzymać kciuki !! ;o)
OdpowiedzUsuńSuper zdjęcia
OdpowiedzUsuńPowodzenia na próbnym Lekarskim Egzaminie Końcowym.
Bajeczne widoki. Jesteś WIELKI...
OdpowiedzUsuńBardzo tam ładnie, ale ja już bym dała rady wędrować kilometrami - no cóż- starość nie radość, chociaż według przysłowia "młodość to też nie wesele. Serdeczności; );
OdpowiedzUsuńanabell
Twoje samozaparcie i fascynacja tymi wędrówkami są godne podziwu.
OdpowiedzUsuńI oczywiście, nie mamy tego dosyć, przynajmniej je.
Z wielką przyjemnością czytam o Twoim zdobywaniu, jest w Twoich słowach tyle pasji i emocji, że czyta się z wypiekami na twarzy.
Pozdrowienia, Maks... i powodzenia na egzaminie :)
Witaj środkiem listopada Beskidziaku
OdpowiedzUsuńTak, jesteś WIELKI.
Z przyjemnością wędrowałam z Tobą tymi pięknymi, górskimi ścieżkami. Widoki zachwycają, ale moje serce skradła kapliczka.
Pozdrawiam nadzieją na słońce
Beautiful post
OdpowiedzUsuńZa każdym razem z przyjemnością czytam i oglądam zdjęcia z kolejnych wypraw, gratuluję zdobycia kolejnego szczytu, pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńCześć Maksiu pięknie zakończony sezon. Jakże Ci jestem wdzięczna za te widoki i wspaniałe opisy wycieczki. Panoramy piękne i świetna znajomość topografii. Aż mi się zachciało zdobyć wszystkie wyspy. Są tacy co nawet pojęcia nie mają o takich szczytach jak Kutrzyca. Widzą tylko Tatry. Dziękuję za cudną beskidzką relację Maksiu, oby Ci dobrze poszedł ten egzamin. Będę nadrabiać zaległości we wpisach.
OdpowiedzUsuńKolejna wspaniała wyprawa :) Cudownie jest widzieć szczyty, które już się zdobyło :) Powodzenia na egzaminie życzę :)
OdpowiedzUsuńHej Max, przez chwilę myślałam że to nie Beskid. Klimat oddany w ogóle inny zakątek świata , Afryki, tropiki. Susza gdy była tam pewnie nula i stąd moje takie patrząc na zdjęcia. Pokonujesz nieźle trasy, widoki masz wspaniale, cele , które sobie wyznaczyłem, realizujesz. Super , gratulacje. Właściwą osobą na właściwym miejscu tak trzymaj. Pięknie tam. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCudowne widoki :D
OdpowiedzUsuńWitaj dzielny młodzieńcze z cudowną pasją!!! ja nie mam dość wirtualnych wędrówek z Tobą. Zobaczyć takie cuda natury chociaż wirtualnie to wielka przyjemność. Będę więc czekała na Twoje dalsze wędrówki. Życzę powodzenia na egzaminie. Jednak wiem, że pójdzie dobrze, bo jak mogłoby być inaczej. Jesteś taki ambitny. Maks będziesz wspaniałym lekarzem, bo masz serce na dłoni. Jesteś na właściwym miejscu. Pozdrawiam Cię serdecznie:):):)
OdpowiedzUsuńPiękna wycieczka. Polana Skalne robi wrażenie... żal, że zarasta lasem, taka odkryta przestrzeń ma duży urok.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Wspaniale, że z takim samozaparciem zdobywasz kolejne szczyty Beskidu Wyspowego. A ja z przyjemnością wędruję z Tobą wirtualnie. Serdeczności dla Ciebie :)))
OdpowiedzUsuń