21:59

Wyjątkowe spotkanie w wyjątkowym miejscu

Witam!
Tytuł wpisu może sprawiać wrażenie enigmatycznego, a zarazem kryjącego w sobie niebanalną, nawet zaskakującą treść. Połowicznie tak właśnie będzie, bowiem wyjątkowość dnia dzisiejszego nie wygaśnie nigdy. Nie przedłużając...

Przyjemna poletnia pora okazała się idealnym momentem, by ponownie zawitać do Zalipia. Tę malowaną wieś na Ziemi Dąbrowskiej już dobrze znacie z mojego bloga, ba, nawet okrzyknęliście ją podróżą pięciolecia, więc przedstawiać jej niezliczonych uroków chyba nie muszę. Dzisiaj byliśmy tam, z mamą, po raz trzeci, jednakże ta wizyta okazała się o tyle inna, że zapach starego drewna oraz żywy kolor zalipiańskich kwiatów spadły na drugi plan przez pewne spotkanie...


Okolice Zalipia są małą ojczyzną naszej koleżanki z blogosfery, Basi Wójcik z Pięciu pór roku. Basi także nie muszę chyba jakoś szczególnie przedstawiać, wszyscy bowiem od dawna zachwycamy się jej mądrą, przepiękną poezją, wspaniałymi obrazami będącymi świadectwem tak szczerego umiłowania wsi oraz wiary, a także spojrzeniem na świat pełnym ciepła. Odkąd pamiętam mój podziw nad twórczością Basi jest ogromny; zawsze inspiruje i stanowi za mocny autorytet, który też ugruntował ścieżki tego bloga, a zwłaszcza w czasie, gdy tutaj panował chaos.

Po ponad pięciu latach blogowej przyjaźni w końcu spotkaliśmy się na żywo. Przed spotkaniem byłem lekko poddenerwowany, taka sytuacja jak ta miała bowiem miejsce po raz pierwszy, nie wiedziałem czy wszystko potoczy się dobrze... Martwiłem się jednak niepotrzebnie, już w pierwszej sekundzie wszystko co niepewne poszło w niepamięć i od tego momentu, przez dwie godziny rozmowom oraz uśmiechom w otoczeniu zalipiańskich uroków nie było końca.




Jestem niezmiernie szczęśliwy, że udało mi się poznać Basię, tak ciepłą, dobrą i szlachetną osobę, w prawdziwym, niewirtualnym życiu. Takie momenty są niezbitym dowodem na to, jaka moc drzemie w blogosferze; bardzo doceniam fakt, że od ponad siedmiu lat piszę tutaj, że stanowię jej maleńką cząstkę. Gdyby nie blog, to nasze drogi być może nigdy by się nie skrzyżowały... jestem niesamowicie wdzięczny losowi, że dał mi to zadanie do spełniania, piękniejszego dać nie mógł...


Dzięki temu spotkaniu zyskaliśmy coś jeszcze... Ja, a także moja Mama, dostaliśmy od Basi obrazy, jeden ze słonecznikami, naszymi ukochanymi kwiatami, o tyle wyjątkowymi, że ich największym miłośnikiem był mój Tata, drugi zaś z malowaną chatką z Zalipia w najpiękniejszej, bo wiosennej porze. Basia maluje wspaniale, dzieła już wiszą na ścianach i zdobią dom.
My natomiast Basi podarowaliśmy słoiczki z syropem pełnym zdrowia, od winogron oraz jeżyn prosto z naszego ogrodu, a także książkę, Dar świętości, będącą zbiorem wspomnień o Janie Pawle II.



Jeszcze raz dziękuję Ci Basiu za to niezapomniane spotkanie, był to ogromny zaszczyt oraz równie wielka przyjemność...


Pozdrawiam serdecznie i do napisania! ;)

47 komentarzy:

  1. Piękne spotkanie i cudowne prezenty :) A Zalipie bardzo malownicze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe spotkanie:)))w Zalipiu byłam ..jest pięknie:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Maksiu, też miałam takie spotkanie.Ta koleżanka już nie bloguje.Pojechalismy w okolice Jasła na ślub,Jola była z sąsiedniej wioski, zabrała mnie i męża do siebie do domu.Kawka,ciacho, tematy jakbyśmy się dawno znali,coś fantastycznego tylko efekt końcowy-spiznilismy się do kościoła, czas był nieublagalny.Prezenty macie super.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Blogosfera jest rzeczą niesamowitą i cudowną. Dzięki znajomym blogowiczom przetrwałam kilka bardzo ciężkich chwil w swym życiu i miałam szczęście poznać te osoby w realu. I są to prawdziwe przyjaźnie. Po prostu jeśli się "nadaje na tej samej fali" blogując to i w realu taka znajomość jest bardzo cenna. Nigdy nie byłam w Zalipiu no i zapewne nie będę. Widać "nie było mi pisane".
    Serdeczności;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakże piękny to był dzień. Maks i Jego Mama- cudownie miłe i sympatyczne Osoby. Spędziliśmy czas jak starzy, dobrzy Przyjaciele. Zobaczyłam na własne oczy że jesteś Maks takim synem, o jakim może marzyć każda matka. Jestem pewna, że będziesz wspaniałym lekarzem. Dziękuję Wam, że przyjechaliście do Zalipia. Cieszę się wzajemnymi darami od serca, najszczerszymi jakie mogą się zdarzyć. A potem opowiedziałam o Was Odporyszowskiej Pani... dziękuję za Was, za ludzi, którzy w codzienne, zwyczajne życie wnoszą dobro i piękno serc ❤️

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne spotkanie, cudowny wpis, jeden z takich, które mozna czytać kilka razy. Dzięki blogosferze możemy spotkać wspaniałych ludzi, których byśmy nie spotkali w realu i to jest moc. Serdecznie pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowicie emocjonalne spotkanie i na dodatek w tak wspaniałych okolicznościach. Wstyd przyznać, ale nigdy nie byłam w Zalipiu... może jesień to dobry czas, by tam się wybrać?
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniałe spotkanie i w przepięknym miejscu. Zawsze powtarzam, że tutaj w blogosferze jest jak w rodzinie i pozna poznać fantastyczne osoby. Obrazy od Basi - piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowite spotkanie, niosące wiele dobra. Wspaniale się obdarowaliście. Pozdrawiam Maksiu.:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe spotkanie :)
    Do Zalipia się wybieram :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Takie spotkania sa cudowne ;) przepiekna jest ta wioska! A obrazy zapieraja dech ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniałe obrazy Basi. Niesamowite spotkanie.
    Pozostanie piękne wspomnienie.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe spotkanie.Prześliczne obrazy Basi!
    Takie spotkanie to prawdziwy dar!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Maksiu, też miałam tę ogromną przyjemność spotkać się z Basią (mam nadzieję, że nie po raz ostatni). To wyjątkowa osoba. A Wasze spotkanie do tego w tak malowniczym miejscu - zazdroszczę, ale tak pozytywnie.
    Serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  15. Urocze miejsce!!! Wspaniałe spotkanie!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wspaniałe spotkanie w wyjątkowym miejscu. Piękne jest Wasze zdjęcie przed niebieską chatą. Prezenty przednie , fajne są takie spotkania w realu. Pozdrawiam cieplutko 💖

    OdpowiedzUsuń
  17. Czytanie Twoich wpisów to sama przyjemność, pięknie malujesz słowami! :) Wspaniałe spotkanie, oj życie lubi nas zaskakiwać. Cudowne prezenty, rękodzieło to najpiękniejszy prezent, fragment czyjejś historii :) Ciepłe pozdrowienia przesyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bo to tak jest, spotkania blogowiczów są zawsze wspaniałe, w końcu spotykają się pokrewne dusze. Co za przepiękne miejsce to Zalipie, tam jeszcze nie byłam.:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bez wątpienia jest to urocze miejsce i wyjątkowe bo przecież zobaczyć i pobyć w takim klimacie dawnych pięknych czasów nie zdarza się często. Tym bardziej trzeba takie chwile docenić i szczególnie utrwalić. Miły wpis no i urocze zdjęcia, aż milo popatrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowne miejsce, ale ten kogut! zaskakuje i zachwyca zarazem;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyjątkowe miejsce, wyjątkowe spotkanie z wyjątkową Osobą... Zazdroszczę (pozytywnie oczywiście). Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne, urokliwe miejsce. Takie spotkania są niesamowite. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Miejsce na takie wyjątkowe spotkanie wprost idealne, pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  24. Super, że udało Ci się poznać taką osobę <3
    Bardzo chcę odwiedzić kiedyś Zalipie

    OdpowiedzUsuń
  25. Te kwiaty na tym niebieskim domu są przecudne.

    OdpowiedzUsuń
  26. O tak o takich blogowych spotkaniach wiem całkiem sporo, bo zawsze jak jestem gdzieś gdzie wiem że mieszkają blogowi znajomi staram się z nimi spotkać . Te spotkania zawsze są niepowtarzalne, i choć znamy się tylko wirtualnie to w realu rozmawiam tak jakbyśmy się znały od urodzenia. Świetnie że udało Ci się spotkać z Basia i to w tak pięknym miejscu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Maksiu wspaniałe spotkanie z Basią. Dostałeś cudowne obrazy. Zalipie piękne, muszę kiedyś tam zawitać.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  28. I co blogowanie ma sens? Ma bo ludzie się poznają, obdarowują uśmiechem i prezentami.Nawet jak się nie spotyka.y w tzw. realu to łączy nas niewidzialna więź, mówimy moja znajoma czy znajomy napisała to a albo to. Gdy komuś los dokuczy wspieramy dobrym słowem. Pozdrawiam serdecznie😊

    OdpowiedzUsuń
  29. Rzeczywiście takie spotkanie w tak wyjątkowym miejscu. W Zalipiu nigdy nie byłam i pewnie nie będę, więc tym bardziej lubię oglądać piękne fotki. Obrazy Basi jak zwykle cudne. Pozdrawiam serdecznie:):):)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepięknie, wspaniałe spotkanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Przeżyłam już kilka takich spotkań i mogę gwarantować...W realu jesteśmy jeszcze fajniejsi niż w wirtualu...;o)
    Pozdrowienia dla wspaniałej Trójki...:o)

    OdpowiedzUsuń
  32. Gratuluję tak udanego dnia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Basia to wspaniała kobieta. Zachwycam się jeej obrazami... Mam też jeden od niej właśnie. Również zdobi mój domek... Cudowne spotkanie w przepięknym miejscu. Fajnie że nam pokazałeś. Fajnie. Takie spotkania trzeba jak najbardziej upamiętniać 😉 😉😉

    OdpowiedzUsuń
  34. Witaj
    Tak, Basia jest niezwykłą kobietą. Niestety nie miałam okazji spotkać się z nią osobiście, ale jesteśmy w kontakcie. Obdarowała mnie swoimi wierszami, które czasem u siebie cytuję. Mam także namalowanego przez nią anioła, który strzeże mojego snu.
    Obrazy, które podarowała Wam są piękne.
    Basia jest wszechstronnie utalentowaną osobą.
    Zresztą z tego co Basia opowiada o Tobie i co sam piszesz, to myślę, że również jesteś wyjątkowy.
    To dobrze, że Wasze ścieżki się skrzyżowały.
    Pozdrawiam wieczorowo

    OdpowiedzUsuń
  35. Spotkanie dwóch tak niezwykłych osób musiało przynieść wiele wrażeń, a jeszcze obdarowaliscie się tym, co macie najlepsze. Blogowanie przynosi dużo przyjemności i przede wszystkim przyjaźnie.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.:))

    OdpowiedzUsuń
  36. Piękne miejsce i wyjątkowe spotkanie. Wspaniałe obrazy Basi😉

    OdpowiedzUsuń
  37. Super są takie spotkania, a i miejsce przecudne. Nic tylko powtórzyć :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ależ cudowne miejsce!sama bym zawitała do takiej wioski :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Zazdroszczę wrażeń ze spotkania,a foty jak zwykle cudne.

    OdpowiedzUsuń
  40. Piękne spotkanie a obrazy cudne-fantastycznie oddany klimat tego miejsca:)Takich ludzi podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Piękne spotkanie, obrazy fantastyczne, cudowne wspomnieniaa pozostaną na zawsze z takiego klimatycznego miejsca.:)

    OdpowiedzUsuń
  42. O jak wspaniale że Wam się udało spotkać w tak pięknym malowniczym miejscu. Basia cudownie maluje. Boskie te obrazy. Ale wyprawa :) Te malowane domki są obłędne. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam Zalipie na mojej liście podróżniczych marzeń, to miejsce z moich snów a te kolorowe chatki to zdecydowanie mój ulubiony styl architektoniczny :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!

Copyright © 2014 Świat z mojej perspektywy , Blogger