19:23

Na Masywie Ślęży

Witam!
Ostatnie kilka dni bez cienia wątpliwości mógłbym przyporządkować do tych bardziej intensywnych, a to ze względu na moje wojaże po Dolnym Śląsku oraz Opolszczyźnie. Nie przedłużając, w dzisiejszym wpisie zapraszam Was na wirtualną wędrówkę ścieżkami Masywu Ślęży. Przed nami kilka górek i pagórków, tych łagodnych, jak i tych bardziej stromych, ale zapewniam, że będzie pięknie.

Widok z wieży widokowej na szczycie Ślęży
 
Masyw Ślęży rozciąga się mniej więcej w połowie drogi między Wrocławiem a Świdnicą. Jego najwyższą górą jest Ślęża wznosząca się na wysokość 718 m.n.p.m., której zdobycie stanowi oczywiście najpopularniejszy cel turystów.

Wejście na Ślężę najlepiej rozpocząć w podwrocławskiej Sobótce, niewielkim miasteczku wznoszącym się u stóp ślężańskiego masywu.

Sobótka widziana z okolic Przełęczy pod Wieżycą

Kościół św. Anny

Kamienny niedźwiedź ze szczytu Ślęży jest symbolem miasteczka

Na najwyższy szczyt masywu można dostać się kilkoma trasami. W moim przypadku, po dojściu polną ścieżynką pod Dom Turysty PTTK na Przełęczy pod Wieżycą, dalsza wędrówka wiodła czarnym, a następnie czerwono-żółtym szlakiem. Wejście okazało się dość przyjemne, jak na zdobywanie szczytów wręcz wymarzone, jedynie ostatni etap wymagał pokonania dość zdradliwego rumowiska na bardziej stromym zboczu. Podsumowując jednakże, czarny w połączeniu z czerwono-żółtym to strzał w dziesiątkę, zwłaszcza dla górskich żółtodziobów.
 
Ta bezlistna brzoza na lazurowym tle wygląda niesamowicie...


Przez większą część czarnego szlaku było niemal płasko...


Jedno ze ślężańskich źródeł, źródło Joanny; ich wody bogate są w przeliczne pierwiastki chemiczne, nawet radon!

Pod ślężańskimi modrzewiami grupami rosną żółte maślaki

Niedaleko zmiany szlaku na chwilę wychodzi się z lasu





Ostatnie podejście przed zdobyciem Ślęży
 
Około pół godziny drogi przed ślężańskim szczytem, już na czerwono-żółtym szlaku, turystom ukazuje się jedna z wizytówek całego masywu, a mianowicie Panna z Rybą oraz Niedźwiedź. Obie rzeźby są celtyckimi posągami kultowymi powstałymi między 400 a 200 r.p.n.e. 
 
Rzeźby są zadaszone i ogrodzone


 
Około dwugodzinny marsz powinien wystarczyć, aby zdobycie najwyższego szczytu Masywu Ślęży stało się faktem. Na wierzchołku od razu w oczy rzuca się Kościół Nawiedzenia NMP z XII wieku, a także Dom Turysty PTTK z 1908 roku. Spacerując polaną warto również podejść pod kolejny posąg kultowy, Niedźwiedzia, symbol ślężańskiej ziemi, a także Krzyż Milenijny wznoszący się tuż obok. Około 100 metrów na południe od szczytu stoi wieża widokowa z której rozciągają się przepiękne widoki na Dolny Śląsk.
 
Pieczątka ze ślężańskiego szczytu...

Kościół na szczycie Ślęży

Kapliczka upamiętniająca dolnośląskie obchody 1050-lecia chrztu Polski na Ślęży

Widok na Dom Turysty PTTK

Niedźwiedź
 
Krzyż Milenijny
 
Widoki z wieży widokowej...
 
 
 
 
Wędrując po Masywie Ślęży, warto zdobyć także Wieżycę, niższą, choć niemniej wymagającą sąsiadkę Ślęży. Aby tego dokonać wystarczy po prostu cały czas trzymać się żółtego szlaku i prędzej, czy później oczom ukaże się jej znak rozpoznawczy, czyli piętnastometrowa wieża Bismarcka z 1907 roku. Na wzniesienie zdecydowanie łatwiej jest dotrzeć w trakcie wejścia, ponieważ szlak od strony Sobótki należy do tych mocno stromych, co w połączeniu z wystającymi zewsząd luźnymi kamieniami zapewnia dawkę niepotrzebnego stresu. 
 
 


Wieża Bismarcka na Wieżycy
 
Zbocza Wieżycy porasta przepiękna dąbrowa z klonem oraz lipą...
 
 
Ślęża jest miejscem pełnym tajemnic oraz legend, które wyrosły na tym niezwykłym, wręcz magicznym gruncie. Wyjątkowość okolicy wiąże się z niejaką symbiozą między pradawnymi, słowiańskimi wierzeniami, a rozwojem chrześcijaństwa na śląskich ziemiach, która mimo licznych konfliktów jest dość trwałą.
Jeśli zaś o ślężańskich legendach mowa, to przytoczę jedną z bardziej znanych, Legendę o Pannie z Rybą, tutaj wersja pana Mirosława Kraffta...

W dawnych czasach trzymano na bogatych dworach oswojone niedźwiedzie, również w warownym zamku na szczycie Ślęży, gdzie mieszkał wojewoda Piotr Włostowic z żoną Marią, znalazł się ten groźny zwierz. Jeden z oswojonych, trzymanych od małego w niewoli niedźwiedzi, był szczególnie lubiany przez wszystkich mieszkańców zamku za swoją chęć do zabawy i łagodność. Wyróżniał się tym, że nad miód przedkładał świeże ryby. Codziennie więc świeżą rybę wyłowioną z Czarnej Wody, przynosiła zwierzęciu młoda dwórka żony Piotra Włostowica.

Zazwyczaj niedźwiedź zabawiał najpierw dwór, a następnie w nagrodę dostawał poczęstunek. Jednak pewnego razu zwierzę było czymś rozdrażnione, a dwórka nie zauważyła jego nastroju. Zaczęła się z nim, jak zazwyczaj, droczyć ni to dając, ni zabierając poczęstunek. Niedźwiedź, który akurat nie miał ochoty do zabawy, złościł się coraz bardziej.

Nagle rzucił się, aby odebrać dziewczynie posiłek. I wtedy stała się rzecz straszna - długa, ozdobna szpila, wpięta w suknię wbiła się zwierzęciu w oko. Niedźwiedź zaryczał dziko i w ataku szału zadusił młodą dwórkę. Również sam, zraniony śmiertelnie, padł martwy obok dziewczyny. Na pamiątkę tego zdarzenia Piotr Włostowic, rozkazał wyrzeźbić postać dwórki podającej rybę niedźwiedziowi i samego niedźwiedzia u jej stóp.

Panna z Rybą

Przy Domu Turysty PTTK na Przełęczy pod Wieżycą znajduje się niewielki Ogród Bajęd w którym to można poznać więcej legend, a także podziwiać wspaniałe drewniane rzeźby przedstawiające ich bohaterów, całość robi wrażenie...

Czarownica ze Stolnej
 
Bolesław Chrobry
 
Piotr Włostowic
 
Paprociowi starcy
 
Zdecydowanie warto odwiedzić ten jakże urokliwy zakątek Polski...
Pozdrawiam serdecznie i do napisania! ;)

41 komentarzy:

  1. Naprawdę cudowny zakątek. Zdecydowanie muszę zapamiętać :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle piękne zdjęcia. Ślężę widzę codziennie rano wyjeżdżając z mojej wioski do pracy. Wracając do domu, na tym samym odcinku widzę Śnieżkę. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne zdjęcia. Byłam kilka razy w Sobótce, ale nie udało mi się zdobyć szczytu. Jest tam bardzo pięknie. Pewnie jeszcze tam wrócę. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś dane mi będzie zdobyć ten szczyt. Piękne widoki. Widzę, że i pogoda dopisała. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ależ piękna relacja. Cieszę się Maks że tam zawędrowałeś. Cieplutko pozdrawiam, również Mamę ❤️

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale pięknie. Może i my kiedyś tam zawitamy😍

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe widoki i kolejne piękne zdjęcia!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trochę Ci tej wycieczki zazdroszczę, mimo że mieszkam całkiem nie daleko, jakieś 140 km nie maiłam jeszcze okazji tam być, a bardzo bym chciała. Po obejrzeniu Twoich zdjęć i przeczytaniu relacji moje chcenie jeszcze wzrosło:-)
    Chyba muszę się do dzieci uśmiechnąć żeby mnie tam zabrały ( mieszkają we Wrocławiu)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Cały czas twierdzę że Polska to jest piękny kraj,czego dowodem są twoje wycieczki i zdjęcia które nam pokazujesz :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Co za cudowne miejsce!!!!!!Ach, połaziłabym, choc po ostatniej wyprawie na Halę Łabowską ledwo chodziłam ;-D Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniała wyprawa.:) jestem zachwycona rzeźbami, a szczególnie kapliczką. Dziękuję też za dawkę wiedzy. Pozdrawiam Maksiu.:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna wycieczka, dziękuję. To już nie na moje nogi.

    OdpowiedzUsuń
  13. to niedaleko mnie, uwielbiam te okolice :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Właśnie miałam dzisiaj sen, że chciałam się wybrać na wycieczke na jakiś szczyt no i proszę bardzo - udało się, wirtualnie, ale się udało, więc dziękuję bardzo hehe ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Super wycieczka i na moje terazniejsze mozliwosci, bardzo dobrze opisana, bede o niej pamietala...czekam niecierpliwie na Opolszczyzne bom ja stamtad! pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak ja lubię takie wycieczki. Piękne zdjęcia.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na Ślęży byłam przed laty, podobało mi się tam. Fajnie, że zawędrowałeś na Dolny Śląsk. Ciekawa jestem gdzie jeszcze Zawędrowałeś.

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo udana wyprawa i jak zawsze z przyjemnością obejrzałam zdjęcia.
    Serdecznie pozdrawiam, Maksiu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniałe miejsce:))warto było tam zawędrować:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  20. Niezwykłe miejsce, pełne barwnych opowieści, tajemnic, a przede wszystkim góry, które przyciągają spragnionych pięknych widoków.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ależ cudowne zdjęcia, aż chce się wybrać w podróż ☺

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniałe krajobrazy.
    Urocza pieczątka ze schroniska; ja też lubię takie pamiątki.
    Pokazałeś mnóstwo ciekawostek po drodze, co jest bardzo cenne.
    Serdecznie Cię pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie koniecznie lubię górskie wycieczki ale takie wirtualne owszem tak:) Choć ten ogród z niezwykłymi rzeźbami bardzo kuszący, pięknie opowiedziane i pokazane, Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękna trasa...uwielbiam takie...

    OdpowiedzUsuń
  25. No to kolejny szczyt zdobyty:) Piękna trasa, pełna niespodzianek a widok z góry po prostu bajeczny. Uściski Maksiu!

    OdpowiedzUsuń
  26. Pięknie tam na Masywie Ślęży. Świetna wycieczka. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękna wycieczka. Takie intensywne dni to i ja lubię. Pozdrawiam cieplutko 💖

    OdpowiedzUsuń
  28. Wspaniała wycieczka obfitująca w przecudne zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ciekawa wycieczka, zwiedziłeś wiele interesujących miejsc. Podoba mi się kościółek. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepiekne zdjecia przepieknego miejsca! Uwielbiam nasze lasy, zdjecia sciezek, zieleni dzialaja na mnie uspakajajaco ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wspaniałe miejsce, pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  32. Wspaniała wycieczka!! Zdjęcia jak zawsze piękne - zachęcają do wyprawy w to miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  33. Zainspirowałeś mnie. Piękne miejsce z ciekawymi legendami i to tak blisko :). Na pewno się wybiorę ^^. Piękne zdjęcia. Dziękuję za przytoczenie jednej z legend, resztę na pewno znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ślężę zdobyłam cztery lata temu. Było to moje marzenie, bo ujrzałam ją z okna pociągu jako pierwszą górę w życiu. Wiele lat oglądałam po raz kolejny. Ta góra ma niesamowity magnetyzm, ma piękne malownicze szlaki. Otrzymałam od proboszcza monetę świętego Florena, tylko za to, że kupiłam bilet i dałam na odbudowę zabytku, to bardzo miłe.
    Podziwiam zdjęcia jak widzę, góra też Cię przyjęła piękną pogodą.

    OdpowiedzUsuń
  35. Wspaniałe widoki, przecudne okolice tylko podziwiać....piękne okolice podziwiałeś 😊
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. I znów dawka ciekawych historii i masa pięknych zdjęć. Gratuluję zdobycia kolejnego szczytu :) Niesamowity szlak, bardzo mi się podoba :) jestem zachwycona. Ja póki z moją nogą po złamaniu muszę się wstrzymać z wycieczkami górskimi :) Fajna wycieczka.

    OdpowiedzUsuń
  37. Witaj słonecznie Maks
    Byłam, widziałam, przedeptałam ścieżki wiele razy
    Dzisiaj święto Aniołów Stróżow.
    Niech Anioł otula Cię swoim opiekuńczym skrzydłem każdego dnia.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ale piękne widoki! A zdjęcia to najlepszy dowód na to, że to była fajna wycieczka i niezapomniany dzień.

    OdpowiedzUsuń
  39. Byłeś w moich stronach:-) Pięknie uwieczniłeś Ślężę na zdjęciach :-)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!

Copyright © 2014 Świat z mojej perspektywy , Blogger