piątek, 14 czerwca 2019

Podróże #46: Najpiękniejsze zakątki Wrocławia

Witam!
Dziś pragnę Was zaprosić po krótki, intensywny, ale też bardzo miły spacer po centrum mojego ukochanego (poza Krakowem) miasta, czyli Wrocławia. Jak już pisałem post, czy dwa posty wcześniej, w ubiegły piątek miałem przyjemność wyruszyć do dolnośląskiej stolicy razem z moją najlepszą przyjaciółką na jednodniową eskapadę.


Z krakowskiego dworca ruszyliśmy pociągiem kilka minut przed ósmą - podróż trwała 3,5 godziny, prowadziła przez Częstochowę, Lubliniec, Opole, Brzeg i Oławę aż w końcu poczciwy pupil intercity dotarł na miejsce, czyli na główną wrocławską stację. Sam pociąg o nazwisku Malczewski po 30 minutach ruszył dalej, a jego metą był pomorski Słupsk, ale tamta część trasy już się nas nie tyczyła, może kiedyś... Co ciekawe, w naszym wagonie prócz mnie i Gabrysi byli wyłącznie ludzie w podeszłym wieku - zapewne jakaś grupa ruszająca na wakacje nad morzem, bądź do Poznania albo jeszcze gdzie indziej, tego już nie wiem, ale co do owych towarzyszy podróży, to śmiechów, chichów, podrywów było co nie miara. Oczywiście nasza dwójka też zapewne była tematem do rozmów, gdyż jak wcześniej wspominałem, na pewno mocno zaniżyliśmy średnią wiekową pasażerów wagonu numer 12.

Wrocławski dworzec rzuca się bardzo w oczy na tle innych polskich dworców swoim stylem, który śmiało mógłby przenieść nas na zachodnie strony Europy.



Naszym pierwszym celem wrocławskiego spaceru oczywiście był rynek, na którego płytę dostaliśmy się idąc ulicami Piłsudskiego i Świdnicką.


Pomnik Anonimowego Przechodnia na rogu Piłsudskiego i Świdnickiej

Pomnik Bolesława Chrobrego


Niewątpliwie na rynku we Wrocławiu króluje ratusz - zarówno ten stary, jak i ten nowy, ale na dużą uwagę zasługują kamienice o wielokolorowych ścianach okalające centralny plac, pomnik Fredry przeniesiony z Lwowa, a także dość oryginalna fontanna. Rynek wytyczono w pierwszej połowie XIII wieku i jest jednym z największych rynków Europy (213x178 m). Na południowy zachód, wytyczono rynek pomocniczy - Plac Solny, który też zachwyca urokliwymi kamieniczkami, a zdobią go dodatkowo Mała Iglica i kolejna, mniejsza fontanna.
Nieopodal głównego rynku wznosi się piękna Bazylika św. Elżbiety z wysoką, smukłą wieżą, która niejako strzeże i dogląda okolic niczym najwspanialsza piastunka.


Wrocławski ratusz
 
Piwnica Świdnicka w ratuszu - jeden z najstarszych lokali gastronomicznych w Europie (od 1273)






Ratusz od strony zachodniej


Fontanna na rynku

Bazylika św. Elżbiety

Piękne kamienice wrocławskiego rynku

Przejście Garncarskie

Plac Solny

Widok na główny rynek z Placu Solnego

Fontanna na Placu Solnym

Mała Iglica



Wędrując dalej na Ostrów Tumski minęliśmy kilka wąziutkich, urokliwych uliczek, a następnie mostem Piaskowym weszliśmy na odrzańskie wyspy - Piasek oraz Daliową. Na tej pierwszej najciekawszym punktem niewątpliwie jest przepiękny gotycki Kościół Najświętszej Marii Panny, warto zwrócić również uwagę na stojący nieopodal kościoła pomnik kardynała Bolesława Kominka oraz przejść się przy okazji bulwarem Włostowica z którego można podziwiać wrocławską archikatedrę na Ostrowie Tumskim.

Na drugiej wyspie zaś wznosi się dość charakterystyczna rzeźba autorstwa Oskara Zięty, którą ja potocznie nazywam "srebrnymi żeberkami". 😂

Jeden z wielu posążków wrocławskich krasnali


Most Piaskowy


A to te srebrne żeberka haha


Kościół NMP...

...i jego wspaniałe wnętrze

Pomnik kardynała Kominka

Widok na archikatedrę z bulwaru Włostowica

Po minięciu odrzańskich wysepek dotarliśmy na Ostrów Tumski, czyli najstarszą część Wrocławia, która łączy się z Piaskiem dzięki Mostowi Tumskiemu, znanego w całej Polsce z tysięcy kłódek miłości przypiętych do barierek tegoż właśnie mostu, co ma przynosić szczęście zakochanym i być gwarantem wiecznej miłości.


Most Tumski

I tysiące kłódek...


Idąc ulicą Katedralną w kierunku archikatedry, warto zwrócić uwagę na gotycką Kolegiatę Świętego Krzyża i św. Bartłomieja - równie wzniosłą i piękną jak okoliczne świątynie, a także na stojący przed kolegiatą pomnik św. Jana Nepomucena, który swoimi 9,5 metrami wysokości stanowi największy na świecie pomnik tego czeskiego męczennika.

Ulicą Katedralną...

Kolegiata

Pomnik św. Jana Nepomucena

Najwznioślejszym punktem Ostrowa Tumskiego jest oczywiście Archikatedra św. Jana Chrzciciela, której historia sięga praktycznie początków państwowości polskiej, czyli przełomu X i XI wieku i wiąże się z założeniem we Wrocławiu biskupstwa w roku 1000. Na szczycie jednej z głównych wież świątyni udostępniony jest punkt widokowy z którego przepięknie widać panoramę całej stolicy Dolnego Śląska. Bilet na katedralną wieżę kosztuje kilka złotych, a będąc na samej górze można zobaczyć naprawdę zapierające dech w piersiach widoki. Wracając z atrakcji na turystów czeka niewielka wystawa z wieloma afrykańskimi pamiątkami.


Statua Mateńki Boskiej z Dzieciątkiem

Piękne kolory również przy archikatedrze

Wspaniałe widoki z wieży katedralnej


Wystawa


Po zwiedzeniu archikatedry ruszyliśmy tramwajem w kierunku Hali Stulecia i ogrodu japońskiego. W tej samej okolicy znajduje się również ZOO z afrykarium, dla tych którzy lubią podpatrywać dzikie zwierzątka z całego świata i bliżej je poznać, naszym celem jednak to miejsce nie było.
Zarówno Hala Stulecia jak i ogród japoński znajdują się na terenie dużego Parku Szczytnickiego. Obie atrakcje swoją historię tworzą od 1913 roku, a ich powstanie wiąże się ze setną rocznicą wydania we Wrocławiu przez Fryderyka Wilhelma III odezwy "Do mojego ludu" z 17 marca 1813 roku, wzywającej do powszechnego oporu przeciwko Napoleonowi Bonaparte. Prócz ogrodu i Hali Stulecia okolicę upiększa wspaniała Pergola, ogromna Iglica wysoka na ponad 90 metrów (Iglica na Placu Solnym o której wspominałem wcześniej nawiązuje właśnie do tej w Parku Szczytnickim), a także wielka, multimedialna fontanna.
 
Hala Stulecia

Pergola

Widok na fontannę i Halę Stulecia


Wielka Iglica przy Hali Stulecia



Wrocławski ogród japoński wiosną, czy latem jest przepełniony zielenią, kwiatami, na których tle można podziwiać drewniane pawilony, mostki, altany zbudowane we wschodnioazjatyckim stylu. Centralną część ogrodu stanowi duży staw na którego powierzchni leniwo unoszą się liście oraz kwiaty śnieżnobiałych grzybieni, czy złotych grążeli. Nieopodal biją również wody niewielkiego wodospadu, a pomiędzy tym wszystkim rozrastają się dumnie rododendrony, pierisy, bonsai, platany, miłorzęby tworząc unikalny klimat, którego nie można poczuć nigdzie indziej, chyba że w sercu prawdziwej Krainy Kwitnącej Wiśni...


Brama główna Sukiya-mon

Pawilon herbaciany azamaya








Złote perły grążela na japońskim oczku


We Wrocławiu nie można się nudzić, za każdym razem odkrywam coraz to nowsze i bardziej urokliwe miejsca, które powodują, że dolnośląska stolica może być celem każdej mojej podróży. Wracając pociągiem do Krakowa w naszym wagonie zepsuła się klimatyzacja, a że akurat wtedy na dobre rozbłysnęło czerwcowe słońce ze swoimi 30 stopniami, na stacji w Oławie naprawiano owy kaprys intercity, dzięki czemu na głównej krakowskiej stacji pojawiliśmy się nieco ponad 45 minut później niż pierwotnie planowano...

Mam nadzieję, że podobał Wam się wirtualny spacer po najpiękniejszych zakątkach Wrocławia... Dziękuję wszystkim za ogromny odzew pod postem o moim ogrodowym zielniku oraz za wszystkie propozycje, jak mógłbym swoją kolekcję jeszcze powiększyć.
Pozdrawiam Was wszystkich bardzo serdecznie i do zobaczenia! 😉😉

37 komentarzy:

  1. Nie byłam nigdy we Wrocławiu, więc tym bardziej dziękuję za wirtualne zwiedzanie i piękną fotorelację.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. We Wrocławiu byłam trzy razy, ale niezbyt dobrze go zwiedziliśmy(bo to był wyjazd grupowy). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dość dobrze znam Wrocław ale z przyjemnością wybrałam się na spacer po tym mieście jeszcze raz . Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne miast. Powędrowałam z przyjemnością:) Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadzam się Maks, Wrocław jest przepiękny, ma niesamowity urok i smak. Może uda mi się w najbliższym czasie znów tam wpaść:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne miasto bylam we Wrocławiu chyba 10 lat temu

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna fotorelacja :-) Dziękuję za przypomnienie urokliwych miejsc Wrocławia, kiedyś kilka lat mieszkałam w nim. A teraz od czasu do czasu zaglądam, ale mój ostatni turystyczny zryw to zoo i Hydropolis ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam tam tylko dwa razy, w dodatku dawno temu, dlatego dziękuję Ci za wspaniałą fotorelację:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna wirtualna wycieczka. Dziękuję za przypomnienie mi Wrocławia:) Byłam raz i od razu mnie zachwycił.
    Pomnik Anonimowego Przechodnia niesamowity!!!!
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Beautiful. 😀
    www.rsrue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. We Wrocławiu byłam 20 lat temu, aż wstyd się przyznać, bo to jedno z najpiękniejszych naszych miast warte odwiedzenia. Świetna relacja i zdjęcia - dziękuję Maks za tą wirtualną wycieczkę :)). Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękna wirtualna wycieczka, ciekawie piszesz, fajne zdjęcia. Pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wrocław to jedno z najpiękniejszych naszych miast, nie dziwię się, że Cię zachwycił.
    O ile dobrze pamiętam, to dworzec ma bliźniaczy budynek w Dreźnie.
    Dziękuję za piękną wycieczkę.
    Pozdrawiam słonecznie.:))

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie aktywny wyjazd i mnóstwo pięknych miejsc, Wrocław zwiedzałam Lilka razy, mimo to nie przepadam za tym miastem ale krasnal strażacy mnie rozczulily :):):)

    OdpowiedzUsuń
  15. Naprawdę Wrocław jest ślicznym i ciekawym miastem.Muszę kiedyś tam pojechać i wszystko zobaczyć na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uchwyciłeś najpiękniejsze zakątki Wrocławia , dawno tam nie byłam.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Maksiu, lubię czytać opisy Twoich wypraw i oglądać piękne zdjęcia.
    Ze względu na dużą chorobę lokomocyjna podróże są dla mnie trudnym wyzwaniem, ale na szczęście te wirtualne to sama przyjemność.
    Uściski.

    OdpowiedzUsuń
  18. Maksiu!
    Przepiękny spacer, relacja i zdjęcia. Wrocław to bardzo piękne miasto.
    Jestem zaskoczona brakiem ludzi na ulicach. Czyżby wystraszyły ich temperatury?
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna relacja i mnóstwo miejsc zobaczyłeś.:)
    Wrocław to przepiękne miasto. Chętnie do niego wracam.
    Pozdrawiam Cię serdecznie. Miłego dalszego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne zdjęcia Maksiu,dziękuję za oprowadzenie nas po Wrocławiu. Nigdy go nie odwiedziłam, chociaż wiele razy przejeżdżałam blisko. Może jeszcze tam będę...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  21. Wspaniała fotorelacja z wizyty we Wrocławiu, piękne miasto, pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  22. Wspaniała wycieczka 🙂
    Byłam z rodzinką w tamtym roku na wycieczce we Wrocławiu. Było super🙂
    Cieszę się że zagościłeś na moim blogu 😁 Również będę tu zaglądać🙂

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniała relacja! Muszę przyznać, że macie niezłą kondycję - tyle atrakcji w jeden dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z przyjemnością odwiedziłam znane mi miejsca. Parę lat temu bywałam często (studia syna)i zawsze lubiłam wędrówki po nowych miejscach i powroty do ulubionych. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajna, no i faktycznie intensywna wyprawa. Dzięki za przybliżenie najciekawszych miejsc. Co prawda Wrocław mam dosłownie pod nosem, to nigdy go nie zwiedziłam. Zawsze traktowałam bardziej, jak centrum handlowe :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny fotoreportaż. Przypomniałeś mi mój niedawny pobyt w tym pięknym mieście. Chodziliśmy tymi samymi drogami i zachwycały nas te same rzeczy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Byłam w tym mieście tylko przejazdem,nic nie zwiedziłam a dzisiaj to raczej już nierealne,
    Twoja relacja jest niesamowita,cudne miejsca pokazałes, o tym moście to słyszałam no i w telewizji też go pokazuja,miłą wycieczkę mieliście.

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziękuję za spacer po Wrocławiu :) Jeszcze tam nie byłam, z przyjemnością bym się wybrała.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wspaniała wycieczka! Moim marzeniem jest zobaczenie Wrocławia z bliska😆 pozdrawiam z Lubelszczyzny 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubelszczyzna też piękna-mam w Chełmie rodzinę(z tych okolic pochodzimy)pozdrawiam

      Usuń
  30. Chętnie zwiedziłam z Tobą Wrocław i odświeżyłam w pamięci niektóre miejsca. Zwiedziliście tylko maleńką jego część. Fontanny wieczorem wyglądają rewelacyjnie, warto wrócić i je zobaczyć. Warto też zobaczyć Panoramę Racławicką. Na Placu Solnym są pyszne lody. Myślę, że odwiedzisz Wrocław jeszcze nie raz 😊
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetnie pokazałeś Wrocław.Byłam tam kilkanaście razy(mam tam rodzinę) ale nigdy nie zwiedzałam go tak jak Ty.Mnie przytłacza to miasto tymi tłumami ludzi i haosem.Nie lubie takich miejsc-nawet Opole jest dla mnie hałaśliwe:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziękuję bardzo za piękna relację z mojego ulubionego miasta .
    Wrocław to urocze miejsce, byłam tam nie raz i zawsze z ogromną przyjemnością tam wracam :)
    W tym roku też tam zajrzę, w końcu muszę odszukać wszystkie krasnale;)
    Pozdrawiam:)))
    Ania.

    OdpowiedzUsuń
  33. Proszę, proszę, a kto to zagościł w mym mieście! ;) Mieliście baaaardzo intensywny dzień i natłukliście kilometrów jak się patrzy! Ja wiem jakie tu są odległości, choć z Twojej relacji wydawać by się mogło, że ot spacerek malutki. Sam Park Szczytnicki ma powierzchnię 115 hektarów, choć zakładam, że oblecieliście jakieś 10-15 :) Większość ludzi wymięka po Ostrowie Tumskim i Rynku, więc szacun!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz będzie dla mnie wskazówką, co mam robić, aby blog był jeszcze lepszy.
Bardzo Ci dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)