21:07

Corpus Christi

Corpus Christi

Jęczmienne główki
Wąsami chylące nieba
Maków krew
Chabrów woda
Rumianu czystość
Świętości nad świętościami
W morzu pracy i życia
Pośród oaz wolnej woli
Danej nie bez przyczyny
Bądź pochwalon
Opoko mądrości
Siewco miłosierdzia


Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Boże Ciało jest dniem, świętem wyjątkowym, momentem, w którym każdy z nas jeszcze bardziej może przyjąć Chrystusa do swojego serca, w którym Jego ciało wychodzi z murów kościelnych do wiernych, by w procesji wielbić jego Imię.

Boże Ciało tworzy jednak jeszcze druga płaszczyzna, przepełniona tradycją i uwielbieniem do swej małej ojczyzny. Jak zapewne pamiętacie z wpisów z ubiegłego czerwca, w mojej parafii bożocielne procesje rokrocznie organizuje inna wioska, a Pan Jezus wędruje wiejskimi dróżkami otoczony rzeszą wiernych śpiewających mu chociażby "Panie dobry jak chleb..."; wsi jest dziewięć, więc i cały taki cykl trwa lat dziewięć. W tamtym roku uroczystości organizowaliśmy w mojej miejscowości, co było wyjątkowym doświadczeniem nie do zapomnienia na lata, jeśli chciałby ktoś poczytać o tamtych chwilach to zapraszam TUTAJ, w tym roku gospodarzem miała być sąsiednia wioska, ale jak nietrudno się domyślić, koronawirus i tutaj wtrącił swoje trzy grosze uniemożliwiając kontynuację tejże tradycji.

Wspomnienia z ubiegłego roku, gdy normalność nie była aż tak upragniona...



Tegoroczne uroczystości miały zupełnie inny przebieg i charakter. Procesja odbyła się przy ołtarzach ustawionych w kościele oraz wokół niego, natomiast zaraz po jej zakończeniu Ksiądz wraz z monstrancją wszedł do wozu strażackiego naszej jednostki pożarniczej i wyruszył w objazd po wszystkich parafialnych wsiach. Każdy stał na swoim mostku w otoczeniu licznych, kolorowych wstążek i brzozowych witek oczekując na tę chwilę, w której będzie można uklęknąć przed Najświętszym Sakramentem.
Forma okazała się bardzo trafioną, każdy mógł bowiem, w tak trudnych czasach epidemii, ugościć Chrystusa w swojej wsi, przy swoim domostwie, ujrzeć Jego oblicze. Piękne to było przeżycie, zwłaszcza, że urozmaiciło ono ten dość monotonny okres przepełniony hasłem "zostań w domu".

Pięknie ubrany wóz strażacki...


Czerwiec to także czas kwitnienia łubinów...

Krajobraz każdej bożocielnej procesji, przynajmniej u mnie, tworzą bezsprzecznie łany powoli dojrzewającej pszenicy, jęczmienia poprzetykane gdzieniegdzie makami, bławatkami, rumiankami, piekące słońce oraz duszne, wilgotne powietrze zwiastujące rychłe nadejście burzy z ulewami, co zazwyczaj dochodzi do skutku w porze popołudniowej, a także dróżki obsypane wzdłuż i wszerz, gdzie popadnie, płatkami piwonii, tymi samymi, które chwilę wcześniej wypełniały po brzegi wiklinowe koszyczki dzieci przebranych w krakowskie stroje... Odkąd pamiętam, to zawsze na ten wyjątkowy dzień przypadał szczyt kwitnienia tych szlachetnych roślin, mimo iż Boże Ciało, jak i wszystkie pozostałe święta powiązane z okresem Wielkiej Nocy, jest datą ruchomą.

Piwonie lub jak kto woli, peonie, upiększają nie tylko trasę wędrówki Pana Jezusa, ogrodom dają nie mniejszy urok...


Młody pąk otulony kroplami popołudniowego deszczu


Również polnym kwieciem stoi tenże czas...




W bożocielnym okresie zawsze także moją uwagę przykuwają kwitnące krzewy dzikiego bzu, na przydrożach, łąkach, w lasach i zagajnikach. W tych drobniutkich, bielusieńkich kwiatuszkach zebranych w baldachy drzemie ogromna siła, wielkie bogactwo zdrowia, ale o tym więcej powiem w kolejnym wpisie na blogu...



Bardzo mnie ciekawi Wasz obraz tradycji Bożego Ciała, jakże pięknej, ale też jakże różnorodnej, jak to u Was wygląda, jak ją zmieniła pandemia, ale także co wiążecie z tym dniem. Zapraszam do podzielenia się tym poniżej...

Pozdrawiam Was serdecznie i do napisania! :)

P.S. Jeśli ktoś jeszcze nie zaglądał i nie zaobserwował, to zapraszam także na mojego blogowego Instagrama, nick z linkiem: swiat.z.mojej.perspektywy

46 komentarzy:

  1. Piękny post Maks. I ten akcent Pana Jezusa w strażackim wozie oglądającego Wasze wioski ogromnie mnie wzruszył. U nas było zbyt skromnie. Procesja wokół kościoła, brak ołtarzy, bardzo smutno mi było bo kocham to święto.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszędzie bardzo skromnie, ale idea zawsze ta sama. Tego dnia wspominam wszystkie miejsca, w których odbywałam procesje, bo przeprowadzałam się kilka razy. Najpiękniejszym procesjom towarzyszyła bardzo dobra orkiestra strażacka, to było prawdziwe przeżycie.
    Pozdrawiam Cię wiosennie.:))

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie się Boże Ciało kojarzy z dywanem z piwonii. Ten kwiat zawsze będzie dla mnie symbolem tego święta. Pomysł z objazdem wsi wozem strażackim genialny !!!A to pole chabrów i stokrotek mnie zachwyciło.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas procesja również była tylko dookoła kościoła,a nie jak zwykle po okolicy .
    Piękny ten wiersz na wstępie:))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego postu, bo nie każdy młody człowiek tak pięknie wypowiada się w kwestiach swojej wiary. Mieszkam w dużym mieście i nasz arcybiskup skłonił się ku tradycyjnej procesji do czterech ołtarzy i sam takową poprowadził. Na moim osiedlu wszystko odbyło się jak każdego roku i choć ludzi było mniej (połowa), to i tak było ich bardzo dużo (ok. 2 tys.). Był to chyba pierwszy dzień w czasie pandemii, kiedy poczułam normalność, mimo wszechobecnych maseczek. W uroczystości brał udział dodatkowo chór chłopięco-męski, więc była wyjątkowa oprawa. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  6. Pieknie opisales tradycje Bozego Ciala. U mnie dzien jak codzien, Boze Cialo obchodzine jest w najblizsza niedziele i nie ma procesji w amerykanskich kosciolach. Wiem, ze POlskie koscioly to robia.
    Pikne sa pola polskie o tej porze roku:)
    Pozdrawiam i zycze milego dlugiego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny post o tradycjach , śliczne zdjęcia. Skromnie i inaczej niż w każde Święto Bożego Ciała obchodzone dotąd.:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiersz cudowny.U nas na ulicach robi się dywany z trocin barwionycg i z kwiatów.W tym roku miała być trasa koło mojego bloku ,niestety zrezygnował proboszcz.W całym mieście nie było procesji ulicznych.W mojej parafi były 4 procesje,po każdej mszy do południa wokół kościoła, był 1 ołtarz i trochę dywanów zrobionych przez młodzież.Jednak to już nie to.Trzeba się cieszyć tym co było.Moze za rok będziemy znów ubierać ulice.Piekne zdjęcia zrobiłeś naturze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne święto... I wspomnienia z poprzednich lat... Nawet ja sama pamiętam, piękne stroje, sypanie kwiatków jako mała dziewczynka... I tak długi długo czas... A teraz koronawirus niestety... Wszystko skromnie. Piękny post Max😍😍😍nawet wóz strażacki... 💖

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak właśnie w tym roku uroczystości były skromne:)))bardzo ładny post:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. W Tobie moja nadzieja na Przyszłość...;o)

    OdpowiedzUsuń
  12. Maksiu, to chyba Twój najpiękniejszy wiersz!!! Niesamowity! Zawarłeś w tych kilku słowach wszystko.
    My wczoraj przed telewizorem, bo w UK nadal kościoły zamknięte...

    Boże Ciało - kojarzy mi się z dzieciństwem gdy sypałam kwiatki, szłam z tłumem i wiarą w sercu. Mama zawsze wspaniale ozdabiała koszyczek i napełniała płatkami kwiatów... I pamiętam zapach kadzidła, który gdy szłam zbyt blisko był za intensywny dla takiego dziecka... a dziś przywołuje ciepłe wspomnienia.

    Piękny post. Dobrego dnia i cieplutko pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Boże Ciało inne niż zawsze . Najważniejsze , że choć w takiej oprawie mogliśmy uczestniczyć. Zdjęcia piwonii przepiękne, myślę o posadzeniu ich w ogrodzie. Pozdrawiam cieplutko 🌷☘️🌷

    OdpowiedzUsuń
  14. Maksiu, ten wiersz trafia prosto w serce - piękny!
    Z dzieciństwa pamiętam ogromną procesję przez całe miasto, wspólną dla wszystkich parafii. Całe miasto było udekorowane, niemal wszystkie okna. Potem parafie zaczęły organizować własne procesje, dekoracji tez już pojawiało się coraz mniej. A w tym roku procesje były tylko na placach kościelnych, zwłaszcza, że mamy od kilku dni koronawirusa w mieście, między innymi jedna szkoła jest zamknięta.
    A od duchowej strony - zawsze to wzruszenie, że Pan świata i stworzenia "zagrody nasze widzieć przychodzi i jak się Jego dzieciom powodzi".
    Serdeczności i dobre myśli Ci posyłam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nastrojowy, piękny post.
    Mnie również zapach piwonii kojarzy się ze świętem Bożego Ciała.
    Podobają mi się takie procesje wśród natury, jak u Ciebie.
    Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U nas nie ma tego swieta w sensie swieta.

    OdpowiedzUsuń
  17. piękny wiersz! wzruszający. U nas procesji nie było, w tych cięzkich czasach wiara musi być jeszcze silniejsza

    OdpowiedzUsuń
  18. Jesteś bardzo wrażliwy...piękny post. To prawda, w tym roku Boże Ciało było inne, bez przepychu tak mi brakowało procesji na rynku do 4 ołtarzy...tak jakoś smutno.
    Piękne piwonie ja tez mam w tym kolorze, to cudowne kwiaty. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że w Belgii nie ma Bożego Ciała :( Na szczęście za rok będę już w Polsce

    OdpowiedzUsuń
  20. Wspaniale się czytało ten post, wzruszający, ciepły, podniosły. Uwielbiam polne kwiaty, ten wpis przywołuje mi wspomnienia z dzieciństwa 🙂
    Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za ten post

    OdpowiedzUsuń
  21. Wow, beautiful flowers. I always envy those who can write poem. It's very touching to read your poem🥺

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny post! U nas też tylko procesja dookoła kościoła, ale cóż, takie czasy.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Peonie to ulubione kwiaty mojej najukochańszej babci :-)) Z lat dziecięcych to pamiętam straszny upał i zmęczenie w Boże Ciało. Pewnie o to chodziło :-) Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. U nas procesja też była skupiona wokół kościoła i ludzi znacznie mniej ale to co najważniejsze mamy w sercu. Piękne zdjęcia Maksiu.
    Serdeczności:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie to oppisałeś, forma święta bardzo udana w tym roku, u nas troszkę inaczej, bo to jednak miasto...Cudne są te kwiaty! Pozdrowienia ☺

    OdpowiedzUsuń
  26. Wielki pokłon dla proboszcza za taki pomysł, aby Najświętszy Sakrament wędrował od wioski do wioski. Sądzę, że trudno było ukryć wzruszenie, bo nawet czytając serce zabiło mi mocniej. W mojej parafii jak wszędzie było inaczej niż w poprzednich latach. Procesja była krótsza, ale była ulicami osiedla. Piękny wiersz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Pandemia zmienia świat wokół nas, zmienia też tradycje, a właściwe dostosowuje tradycje do możliwości. W mieście na pewno wszytko wygląda troszkę inaczej niż na wsi, ale Boże Ciało bez procesji nie byłoby Bożym Ciałem.
    Uwielbiam peonie!
    Wiersz piękny. Bardzo lubię Twoje wiersze.
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
  28. wspaniały post i zdjęcia... Wiersz bardzo mi sie podoba...:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Śliczne zdjęcia, myślę, że w tym roku uda mi się wykorzystac kwiaty czarnego bzu.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo mądry, duchowy post Maksiu!
    Także poruszył mnie wiersz.
    Powracam myślami do czasów dzieciństwa, bo wtedy procesja i cała uroczystość Bożego Ciała miały szczególny wymiar, głębię, sens.
    Dziecko przeżywa wszystko bardzo prawdziwie!
    Obecnie, nadal nie doszłam fizycznie do siebie, po operacji.
    Lekarz poradził dystans, unikanie zbiorowisk ludzkich, bo ryzyko.
    Oglądałam transmisję bardzo piękną, w tym roku z malowniczego kościoła pw. św. Jakuba Starszego Apostoła w Podegrodziu.
    Pozdrawiam serdecznie z samego wczesnego ranka:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękny post!
    Śliczne zdjęcia. Bardzo lubię facelię.
    Bardzo dobry pomysł proboszcza z przejazdem z najświętszym sakramentem drogami parafii obok domostw wiernych. U nas w tym roku była mniejsza procesja niż zwykle,ale ludzie bardzo zdyscyplinowani i odpowiedzialni, uczestniczyli zachowując środki ostrożności.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  32. Tak, piwonie pięknie zakwitły, idealnie w tym roku na Boże Ciało.U nas też nie było procesji, takie wymogi. Myślę, że najważniejsze to, co ma się w sercu i nadzieja, że wkrótce sytuacja się poprawi, bo nic nie trwa wiecznie.Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wspaniały post. Piękne słowa,zdjęcia odejmują mowę. Trzeba mieć nadzieję, że w przyszłym roku będzie normalnie...
    Pozdrawiam Maksiu o życzę udanej,pogodnej niedzieli 😊

    OdpowiedzUsuń
  34. Zdjęcia świetne jak zawsze 😲 piwonie przepiekne, te ze zdjęć uwielbiam. Mam jeden krzak, ale nie rozrasta się za bardzo 😪 a szkoda bo jest cudna.
    Dziwny mamy teraz czas....

    OdpowiedzUsuń
  35. Piękny wiersz i cudne zdjęcia, poczułam klimat :) Moje wspomnienia, to koszyczek i sypanie kwiatków, biała komunijna sukienka... ach - rozmarzyłam się. A jak już się dostało poduszkę do niesienia - cóż to było za wyróżnienie...;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Smutny to czas. U nas skromnie, bo tylko wokół kościoła. Jaka szkoda, że nikt nie wpadł na taki pomysł, jak u Ciebie. Zdjęcia jak zwykle przepiękne. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  37. Przepiękna okolica. W otoczeniu takiej przyrody to każdy dzień jest jak Boże Ciało. Cudnie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Zdjęcia zachwycają....U mnie również Boże Ciało wyglądało troszkę inaczej niżeli w ubiegłych latach.Ołtarze przygotowują tak samo mieszkańcy wiosek.W tym roku ołtarze mieliśmy wokół kościoła...

    OdpowiedzUsuń
  39. ciekawe zdjecia... u mnie też wtym roku skromnie

    OdpowiedzUsuń
  40. Przepiękny wiersz i post. Mądry ksiądz, który w tym trudnym czasie odstąpił od tłumnej procesji. Z przerażeniem patrzyłam na Kraków i nawoływanie abp Jędraszewskiego do licznego udziału. U mnie proboszcz z kilkoma księżmi szli w procesji. Wierni musieli pozostać na chodnikach lub wyglądać z okien domów i bloków.
    Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  41. U nas procesja była jak co roku uliczkami osiedla. Każdy miał maseczkę i każdy starał się zachować odstęp.Piękne zdjęcia zrobiłeś :-). Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  42. W tym roku nie uczestniczyłam w mszy ani procesji (jeśli w ogóle była) więc nie wiem jak, to wyglądało...

    Na wsi jest fajnie, bo właśnie często jest, że procesje się zmieniają. W mieście ołtarze zawsze są w tych samych miejscach ale równie piękne.
    Lubię, to święto :).

    OdpowiedzUsuń
  43. Po pierwsze bardzo podoba mi sie pomysł ze co roku procesja jest w innej wiosce, po drugie rewelacja ze Ksiadz dzieki strażakom objechał z Panem Jezusem wszystkie miejsca!!! A po trzecie cudowne kwiatowe kadry !!! Brawo :)

    OdpowiedzUsuń

  44. INSTEAD OF GETTING A LOAN,, I GOT SOMETHING NEW
    Get $5,500 USD every day, for six months!

    See how it works

    Do you know you can hack into any ATM machine with a hacked ATM card??
    Make up your mind before applying, straight deal...

    Order for a blank ATM card now and get millions within a week!: contact us
    via email address::{harrisonthomasonlinecardshacker@gmail.com}

    We have specially programmed ATM cards that can be use to hack ATM
    machines, the ATM cards can be used to withdraw at the ATM or swipe, at
    stores and POS. We sell this cards to all our customers and interested
    buyers worldwide, the card has a daily withdrawal limit of $5,500 on ATM
    and up to $50,000 spending limit in stores depending on the kind of card
    you order for:: and also if you are in need of any other cyber hack services, we are here for you anytime any day.

    Here is our price lists for the ATM CARDS:

    Cards that withdraw $5,500 per day costs $200 USD
    Cards that withdraw $10,000 per day costs $850 USD
    Cards that withdraw $35,000 per day costs $2,200 USD
    Cards that withdraw $50,000 per day costs $5,500 USD
    Cards that withdraw $100,000 per day costs $8,500 USD

    make up your mind before applying, straight deal!!!

    The price include shipping fees and charges, order now: contact us via
    email address:::::: {harrisonthomasonlinecardshacker@gmail.com}
    Whatsapp:::::+17866076082

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo ciekawa relacja Maks.
    To piękne święto. Mam wiele ciepłych wspomnień z dzieciństwa.
    Moc serdeczności posyłam.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy pozostawiony komentarz!

Copyright © 2014 Świat z mojej perspektywy , Blogger