sobota, 10 października 2015

Moje zdrowe życie #1: Wprowadzenie

Witam!

Zanim przejdę do właściwej części postu, w ramach nagrody za 600. komentarz na blogu, podaję Wam link na bloga osoby, która ten komentarz zamieściła, a jest nią... MONIKA Z BLOGA PRZYRODA TO CO LUBIĘ! :)

Zgodnie z obietnicą, dzisiaj 1. część nowego cyklu "Moje zdrowe życie". Jak pisałem w poprzednim poście, będzie to seria, w której opowiem Wam, jak straciłem swoje zbędne kilogramy i jak żyję teraz.

Dzisiaj wstęp, czyli jak zaczęła się droga z "moim zdrowym życiem".
Wszystko zaczęło się na początku lipca, po powrocie z Londynu. Oglądając zdjęcia z wakacji, stwierdziłem że przydałoby się zrzucić parę kilogramów, ponieważ moja sylwetka na tych fotografiach była nieco straszna. Już od paru lat miałem ten problem - niektórzy mówili, że ważę za dużo, inni milczeli. W czasie tych 7 lat mojej nadwagi, kilkakrotnie próbowałem to zrzucić, ale zawsze po tygodniu, no może dwóch, wszystkie zrzucone kilogramy wracały z powrotem.
Jednak tym razem było inaczej. Postanowiłem sobie, że nie odpuszczę i będę walczył dopóki moje BMI spadnie poniżej 25 (jeśli BMI jest między 18 a 25, oznacza, że osoba mieści się w prawidłowej wadze).
Minął tydzień, dwa tygodnie - mijały kolejne dni i wszystko szło dobrze z planem. Po 3 tygodniach ważyłem już 6 kg mniej.
W sierpniu zaczęły się jednak schody. Wtedy to na parę dni, przyjechał mój kuzyn, przez którego już parokrotnie kończyłem swoją dietę - w swojej kuchni stosuje masę tłuszczu i gotuje głównie niezdrowe rzeczy. Jednak pokonałem i tą przeszkodę, a samego kuzyna nauczyłem gotować trochę zdrowiej. :)
Pod koniec wakacji zakończyłem swój 1. etap odchudzania. Moja waga wskazała tyle, ile chciałem - zrzuciłem ponad 9 kg w 2 miesiące.
Ale postanowiłem jeszcze nieco zrzucić tych kilogramów. Parę dni temu ukończyłem kolejny etap - w ciągu 5 tygodni zrzuciłem kolejne 4 kg.

A oto moje wyniki:

Waga z VI: 78 kg
Waga z końca VIII: 69 kg
Waga z początku X: 65 kg

I tak rozpoczynam tą nową serię na blogu. Jak tyle schudłem, co robiłem, co jadłem - tego dowiecie się w kolejnych postach. :)

Pozdrawiam i do zobaczenia! :)


11 komentarzy:

  1. Nooo, super :) też tak bym chciała ...... czekam zatem na nowe posty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję!! To jest duże osiągnięcie! I chętnie poczytam o drodze do sukcesu, bo takie osobiste doświadczenia są bezcenne:)) Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję wyniku i czekam na szczegóły.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję! Też mam trochę ("trochę" to łagodnie powiedziane) kg do zrzucenia. Ciekawa jestem jak to osiągnąłeś - czekam na dalsze posty. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje takich świetnych wyników w odchudzaniu :) chętnie poczytam nowy cykl :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To będzie ciekawy cykl. Gratuluję wytrwałości!

    OdpowiedzUsuń
  7. Będę śledziła nowy cykl. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za wyróżnienie:)gratuluję wytrwałości i również czekam na kolejny wpis:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję takiego wyniku.
    Czekam na kolejne relacje.
    Pozdrawiam:)*

    OdpowiedzUsuń
  10. Gimnastyka to jedyna najlepsza metoda na odchudzanie, najbezpieczniejsza dla organizmu i taka, po której nie ma skutków ubocznych. Nie jestem zwolenniczką odchudzania poprzez dietę, no chyba że się jadło bardzo nie zdrowo to wiadomo :)

    OdpowiedzUsuń
  11. New Diet Taps into Innovative Concept to Help Dieters Lose 23 Pounds within Only 21 Days!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz będzie dla mnie wskazówką, co mam robić, aby blog był jeszcze lepszy.
Bardzo Ci dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)