poniedziałek, 9 lipca 2018

Podróże #38: Skamieniałe Miasto w Ciężkowicach

Witam!
Wakacje to czas odkrywania coraz to nowszych i bardziej zadziwiających miejsc. Ostatnio byłem w rezerwacie przyrody "Skamieniałe Miasto" w podtarnowskich Ciężkowicach. Przed samą wizytą moje nastawienie kierowało się bardziej w stronę pesymizmu niż optymizmu, ale dziś zapewniam, że to miejsce jest jak najbardziej na duży plus.
Rezerwat ten chroni zespół skał, które w wyniku działania wiatru, wody, czy słońca przybrały dziwaczne, a zarazem urzekające kształty.

Z powstaniem Skamieniałego Miasta wiąże się również legenda, o to jej treść:

Dawno, dawno temu na szczycie dzisiejszego wzgórza Skała wznosił się warowny zamek. U jego stóp rozciągało się tętniące życiem miasto Ciężkowice. W zamku mieszkał rycerz Cieszko, który wszystko to zbudował własnymi siłami i ciągle powiększał swój majątek. Z wieży twierdzy często ogarniał swoje włości. Ciągnęły się prawie nieprzerwanie - prawie - bo po drugiej stronie [rzeki] Białej znajdowała się przepiękna wieś Kąśna należąca do Rożena z Rożnowa. Mimo wielu nalegań Cieszki Rożen za żadne skarby nie chciał odsprzedać posiadłości. Z tego też powodu na twarzy władcy Ciężkowic często gościł smutek.
Pewnego razu, będąc na wieży, Cieszko zauważył na drodze od strony Kąśnej tuman kurzu. Po chwili na dziedziniec zamkowy wjechał na rumaku jeździec. Jakież było zdziwienie Cieszka, kiedy z konia zeskoczyła "rzadkiej urody dziewica" i zaczęła błagać go, aby skrył ją przed panem z Rożnowa, od którego właśnie uciekła. Cieszko, wierny polskiemu prawu gościnności, wzniósł prawicę i przyrzekł uroczyście, że za żadne skarby tego świata nie wyda jej sąsiadowi zza rzeki. Wtem na dziedziniec wpadł zakuty w stal Rożen i grożąc zniszczeniem miasta i śmiercią jego mieszkańców, zażądał wydania zbiega.
Cieszko jednak nie uląkł się groźby. Wtedy przebiegły Rożen obrał inną taktykę. Wiedząc, jak panu z Ciężkowic zależy na Kąśnej, zaproponował sędziwemu rycerzowi zamianę dziewicy na wieś. Na te słowa zaświeciły się oczy Cieszka, uderzył w prawicę Rożena z okrzykiem: "Zgoda!". Tak opisał to w 1861 roku Feliks Piasecki: 

"Zgoda!", gdy rycerz powtórzył z Rożnowa,
Dziewica z jękiem boleści skonała.
I naraz cisza nastała grobowa,
I dwóch rycerzy skamieniały ciała.
Bóg skarał srogo gwałt ten gościnności;
Bo gdzie się wznosił zamek okazały
I gród stał, dzisiaj olbrzymiej wielkości
W dziwacznych kształtach sterczą nagie skały.

Szlak przez rezerwat rozpoczyna się przy skale zwanej Grunwald. Jest ona największą w całym Skamieniałym Mieście. Na ścianie od strony drogi znajduje się wykuta tablica upamiętniająca 500-lecie bitwy pod Grunwaldem z 1910 roku. Dla miasta była to ważna uroczystość, ponieważ w tejże bitwie uczestniczyło sześciu mieszkańców walczących w chorągwi Zygmunta z Bobowej. Ciężkowiczanie postanowili uczcić rocznicę nadając skale nazwę "Grunwald" (wcześniej nazywała się "Piekło"). W 2010 roku obok skały postanowiono dwa ogromne drewniane mecze (nawiązanie do "Krzyżaków" Sienkiewicza).




Obok Grunwaldu znajduje się Bar pod Grunwaldem otoczony kilkoma straganami z ekologiczną żywnością (chleb na naturalnym zakwasie, łąckie jabłka, soki). Obok niego znajduje się wejście do rezerwatu, gdzie nas przywitał padalec! 😃 Pierwsze dwie skały za bramą to Warownia Dolna i Górna. Razem tworzą coś w rodzaju bramy, broniącej dostępu do dalszej części "miasta".











Za Warowniami wznoszą się skały z grupy Borsuka. Pierwszą z nich jest Orzeł zawdzięczający swoją nazwę charakterystycznemu kształtowi, w którym wyraźnie widać podniesioną dumnie głowę i rozpostarte skrzydła.


Kilkanaście metrów wyżej znajduje się Piekiełko. Skała posiada charakterystyczne czerwonordzawe zabarwienie będące wynikiem występowania związków żelaza. Według legendy jednak, kolor ma brać się od oparów siarki ulatniających się z ognia piekielnego, który pochłonął niegdysiejsze miasto.



Kolejną skałą jest Borsuk, zwana tak, gdyż jej szczyt przypomina borsuczą głowę. Legenda mówi, że jest to skąpy rycerz, który ukarany po śmierci, został zamieniony w skamieniałego borsuka.



Następnie ścieżka prowadzi przez niewielką polanę, na której końcu stoi kolejna skała - Piramida.



Dalej idąc niebieskim szlakiem mijamy Pustelnię, która według legendy jest zamienionym w skałę domkiem pustelnika, który upominał mieszkańców, by prowadzili uczciwe i pobożne życie. Obok Pustelni znajduje się wiata turystyczna, a za nią malowniczy widok na okolicę Ciężkowic.








Po mocnym podejściu do góry, oczom ukazuje się Baszta Paderewskiego. Wspomina ona wybitnego pianista i premiera RP - Ignacego Jana Paderewskiego, który w latach 1897-1903 był właścicielem majątku w pobliskiej Kąśnej Dolnej. Do dziś w tejże miejscowości stoi jego dom, który pełni obecnie funkcję muzeum.



Kolejne skały, które mijamy na szlaku, to Cyganka, Grzybek oraz Skałka z Krzyżem (wieńczy jej szczyt), z którego rozciąga się piękny widok na Ciężkowice.


Cyganka

Grzybek

Skałka z Krzyżem

Kolejna część trasy, to wąwóz prowadzący do ciężkowickiego wodospadu, który rozpoczyna się niewielką, drewnianą bramą. Po 10-15 minutach drogi, po przejściu kładki nad dopływem Ostruszanki ukazuje się Wąwóz Czarownic bezpośrednio prowadzący do wodospadu (w zimie lodospadu). Niestety, długotrwała susza nie pozwoliła zobaczyć spadającej wody z półek skalnych, ale i tak widok zapiera dech w piersiach.






Wąwóz Czarownic z wodospadem
Niezwykle urokliwe miejsce, szlak malowniczy, choć nieco wymagający, zwłaszcza przy mocnych podejściach pod górę, ale warto zobaczyć te wszystkie skały i przekonać się na własne oczy, jakim cudotwórcą jest natura.
Pozdrawiam i do zobaczenia! :)

6 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe miejsce :) Dzięki, że je przybliżyłeś na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne miejsce, potwierdza, że nasz kraj ma wiele pięknych zakątków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę bardzo interesujące miejsce. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobają mi się nazwy tych skał - są niezwykle trafne :). Miejsce z pewnością malownicze i warte odwiedzenia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Maksiu bardzo fajne miejsce na wakacyjną wycieczkę. Nigdy tam nie byłam, a może kiedyś będę miała okazję.
    Udanego weekendu :) I jeszcze raz wszystkiego dobrego z okazji urodzin :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tam też zaglądam, bo jest pięknie.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz będzie dla mnie wskazówką, co mam robić, aby blog był jeszcze lepszy.
Bardzo Ci dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)