Trzynaście przedwiośni tutaj...
Witam!
Siódmy dzień marca chyba już na zawsze wbił się w moją głowę jako moment małego świętowania, podsumowań i utrwalania wdzięczności za dobro ludzi zza szklanego ekranu. Blog, który właśnie czytacie, stał się dumnym trzynastolatkiem. Mógłbym rzec, że kwitnie w pełni swej nastoletniości, ale czy wypada uosabiać wirtualne przestrzenie? Na to pytanie odpowiedzcie już sobie sami, drodzy Czytelnicy.
Każda blogowa rocznica zbiega się z pierwszymi podrygami przedwiośnia, które niczym najdostojniejszy spiker obwieszcza rychły koniec mrozów, krótkich dni i szaroburych krajobrazów. W tym roku ta zapowiedź nabrała wyjątkowo mocnych rumieńców. A ja z nich korzystam ile wlezie! Słów zbyt wiele ani rewelacji tym razem nie przedstawię, bo i w moim życiu nie za wiele się aktualnie dzieje. Mam jednak nadzieję, że ten mały bukiecik przedwiosennych fotografii zrekompensuje tę lakoniczność i żołnierkę z prawdziwego zdarzenia.
Ostatnio odkryłem, że tego bloga prowadzę dosłownie przez większość swojego życia. Moje narodziny i pierwszy wpis tutaj dzieli 4622 dni, zaś te pełnych trzynaście lat blogowania dają łącznie dni 4748! Przyznam się bez bicia, że ta statystyka mnie nieco oszołomiła, zwłaszcza że ja też już nie jestem takim młodzieniaszkiem na jakiego mogłoby się zdawać.
Moje blogowe półki, które dźwigają ciężar niemal czterystu spotkań, otworzyły się przez ten czas pół miliona razy. Nieco ponad 9000 razy ktoś postanowił pozostawić swój ślad w postaci komentarza. A to wszystko z grubo ponad 100 państw z całego świata. Jestem umysłem raczej ścisłym, więc wszelkie cyferki ekspresowo podnoszą moje poziomy endorfiny aż po sufit. Może ktoś machnie ręką twierdząc że to nic, ale we mnie te statystyki malują nieśmiały uśmiech na twarzy. Aż ciepło na sercu się robi, że to miejsce nie niknie w zapomnieniu i obojętności...
![]() |
| Przedwiośnie to także czas powrotów w mój ukochany Beskid Wyspowy. Pod koniec lutego minęły znowu dwa lata od początku tej wspaniałej przyjaźni... Czy ją także dosięgnie kiedyś trzynastka? Oby! |
Moją największą wygraną w tej blogowej historii są jednak przyjaźnie, które zawarłem z innymi twórcami. Ich dobro, bezinteresowność, chęć niesienia pomocy i dosłownie lawina miłych, pokrzepiających słów na zawsze pozostaną w moim sercu. Nie muszę ukrywać, że mam wspaniałych czytelników. To właśnie dzięki Wam wiem, że jestem w możliwie najlepszym miejscu, a blog będzie trwał dalej i dalej. Dziękuję!
I tak o to kolejne przedwiośnie spędzam między innymi tutaj. Klecę krótki wpis przeplatany pięknościami Matki Natury i cieszę się tym jak małe dziecko z nowej zabawki, czy cukierka. W tym przypadku nie ma mowy o pechowości liczby trzynaście. Z roku na rok czuję coraz mocniejszą więź z tym blogowym pamiętnikiem. Czasami lubię wrócić do starych postów i tak najzwyczajniej w świecie powspominać. O cenniejszą i trwalszą pamiątkę z przeszłej codzienności niezwykle trudno...
Cykl praca-dom nie pozwala mi na co dzień na wiele odskoczni, ale, jak już pewnie doskonale wiecie, chwytam każdy najmniejszy moment i staram się z niego wyciągać najlepsze kąski. Nadchodząca wiosna z pewnością przyniesie więcej okazji, by się do Was znów odezwać...
Pozdrawiam serdecznie i do napisania :)







Cudnie, fantastycznie, brawo Maksiu👏🏼jesteśmy rówieśnikami 😆 cieszę się , że mogę Ci towarzyszyć od lat w Twoim pięknym dorastaniu. Twoj blog jest piękny, bo Ty masz piękne wnętrze i niech tak zostanie na zawsze, BasiaW
OdpowiedzUsuńGratulacje. I powodzenia na kolejne lata. 🌿
OdpowiedzUsuńMaks, moje gratulacje! Trzynaście lat to w tworzeniu bloga zacny wiek, zważywszy na fakt, jak wielu twórców porzuciło tę przestrzeń, zapewne z tak samo wielu powodów ;-) Podzielam Twoje odczucia o tym, jak dobrze czuję się w naszej blogowej rodzinie, bo dla mnie to strefa wolna od hejtu i nienawiści. Każdy autor wie, ile czasu i zaangażowania wymaga prowadzenie bloga z szacunku dla Czytelników i... samego siebie. Z radością przyjmuję więc deklarację, że będziesz tę blogową przygodę kontynuował, a ja z największą przyjemnością dyskretnie Ci w niej towarzyszyć :-)
OdpowiedzUsuńJeszcze raz wszystkiego dobrego! Uściski i pozdrowienia...
Anita
Gratuluje, lubię czytać Twoje wpisy.Wiosna nadchodzi wszystko budzi się do życia, takie przebisniegi cieszą ok.Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńBrawo, to już tyle lat. Ta nasza blogowa familia to nasza siła, totalny dar, radocha, przyjaźń dusz. Trwaj tu ile wlezie, bo cieszą tacy ludzie, jak Ty, jak Twa postawa, Twa dusza. Śliczne zdjęcia, a Twój tekst przelewa do serca dużo światła. Usciski wielkie. 🫶🤗
OdpowiedzUsuńWspaniały ten Twój Świat i bardzo się cieszę że mogę go współtworzyć, 😁Skawrek był superrrrrrrrrrr💪💪💪💪💪💪💪
OdpowiedzUsuńSkiełek😁🙃😏
OdpowiedzUsuńNo to prawie my są równolatkami , ja chyba nieco młodsza bo z listopada, więc jak by nie patrzył jesienna. Moje gratulacje, zdjęcia jak zwykle piękne !!, oby Max było kolejnych 13 lat blogowania , fajnie piszesz, dobrze się to czyta i ogląda cudne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Witaj Maksiu, Beskidziaku!
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że mogliśmy się tutaj poznać, nawet jeśli tylko w wirtualnym świecie. Dzięki Twoim wędrówkom mogę choć na chwilę zobaczyć piękne widoki, ścieżki i przestrzenie, które pokazujesz. Lubię te drogi, przydrożne kapliczki i miejsca, przy których człowiek na moment się zatrzymuje. Twoje pisanie jest pełne poezji i wrażliwości, choć pisane prozą. Czyta się je z prawdziwą przyjemnością.
Maks, jesteś naprawdę niezwykłym chłopakiem. Dziękuję Ci za to, że jesteś i że zostawiasz u mnie tyle ciepłych słów. I gratuluję tylu lat pisania – to piękna droga. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na moje Przedwiośnie
Gratuluję i życzę kolejnych lat blogowania, zdjęcia cudne, pozdrawiam Ania
OdpowiedzUsuńGratuluję 13 lat blogowania i życzę Ci, aby tych kolejnych przedwiośni w blogosferze przybywało i przybywało :)
OdpowiedzUsuńGratuluję tej 13 rocznicy blogowania i życzę wielu, wielu kolejnych i żeby zawsze otaczali Ciebie dobrzy ludzie :) Cudownie jest tu zaglądać i chłonąć pokazywany przez Ciebie świat :) Ale przepis na sałatkę mogłeś podać pod zdjęciem :)))
OdpowiedzUsuńI nie cierpię tego, że blogger mnie traktuje jako anonima podczas komentowania :(
UsuńMaks, serdeczne gratulacje! Trzynaście lat to piękny wiek :)
OdpowiedzUsuńJa ze swojej strony mogę tylko powiedzieć, że ogromnie się cieszę, że to właśnie Ty jesteś w tym blogowym świecie i że dane mi było poznać Cię... wprawdzie na razie tylko wirtualnie, ale to na razie, mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni i będę mogła osobiście Cię uściskać, Dobra Duszo!
W tym dniu pełnym blogowego świętowania życzę Ci dalszej weny do tworzenia wspaniałych postów, przynajmniej tak dobrych i ciekawych, jak dotychczas.
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Mój blog też ma trzynaście lat. Chyba prawie od początku jestem Twoją czytelniczką. Gratulacje , pięknie i ciekawie piszesz. Lubię tu zaglądać. Pozdrawiam serdecznie ♥️
OdpowiedzUsuńMaks, cieszę się bardzo że już 13 lat wytrwałeś w blogosferze i gratuluję tej rocznicy! Podoba mi się Twoja wrażliwość na naturę, postrzeganie piękna wokół, Twoja wytrwałość w realizowaniu zamierzeń, Twoja poetycka dusza (swoją drogą dawno już nie było tu żadnej poezji...), Twoje górskie wędrówki, Twoje kulinarne dokonania. Cieszę się, że mogłam Cię poznać chociaż wirtualnie i że masz chęć na dalsze prowadzenie bloga. Życzę dalszej weny twórczej i wielu lat blogowania. Przesyłam serdeczności :)))
OdpowiedzUsuńGratuluję wytrwałości 13 lat!
OdpowiedzUsuńU mnie 15 lat blogowania...
Trzynastolatek mówisz ?? Hmmm...Żeby mu tylko nastoletni syfon nie uderzył do głowy...;o)
OdpowiedzUsuńGratki Młody !! Trzymaj się dzielnie...♥
Gratulacje w rocznicę bloga !!! Skłoniło mnie to do przemyśleń: ile to ja już w "tym" świecie jestem? Bardzo się cieszę , że mogę tu bywać. Bardzo przemawia do mnie Twój sposób pisania, narracja i kultura słowa. Podziwiam również Twoje fotografie. Wiem, że na pewno łączy nas pasja do wędrówek górskich i zamiłowanie do natury. Szczerze cieszy mnie znajomość z Tobą, Maks. Życzę kolejnych sukcesów, bo dzielenie się za całym światem swoimi zainteresowaniami to z pewnością jest sukces. Pozdrawiam serdecznie :)))
OdpowiedzUsuń