czwartek, 27 sierpnia 2015

Dziewięćsił bezłodygowy - oryginalny kwiat zdobiący polskie góry

Witam! Dzisiaj opowiem Wam o mojej ostatniej "zdobyczy" - dziewięćsile bezłodygowym. Jest to roślina z rodziny astrowatych. Często występuje tylko w górach (Sudety, Tatry), rzadziej zaś w pozostałych rejonach kraju.


Dziewięćsił - jest to stara góralska nazwa, która pochodzi stąd, że w dawnych czasach przypisywano tej roślinie czarodziejską moc dziewięciu sił, dziewięciu tajemnych mocy, które powodują  dziewięciokrotnie silniejsze jego lecznicze i magiczne właściwości od jakiegokolwiek innego ziela.

Bezłodygowy - roślina ta najczęściej nie posiada łodygi.

W Polsce możemy zobaczyć jeszcze rzadszego - dziewięćsiła popłocholistnego.

Według mnie, jest to niezwykle oryginalny kwiat. Brak łodygi, ostre, kłujące liście oraz piękny kwiat w środku, powodują, że roślina ta niezwykle ozdabia teren. Swojego dziewięćsiła znalazłem w Beskidach - w okolicach miejscowości Kamienica, gdzie rośnie nieco rzadziej niż w górach. Rósł sobie parę metrów od drogi. Był sam.

Zdjęcia: 




Pozdrawiam i do zobaczenia! :)

17 komentarzy:

  1. A te magiczne moce sprawdziłeś ?? ;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale dziewięćsił jest pod ochroną... :(

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Yes! You're right! I greet and I thank you for a comment! :)

      Usuń
  3. Kwiat i moce nadprzyrodzone , a może takie małe czary mary pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jego moce sprawdziłem, gdyby jego liście - ostre i twarde pokuły mnie w palce i parę godzin miałem jakby drętwe... więc coś chyba w tym jest! :) Pozdrawiam! :)

      Usuń
  4. Dziewięćsił - dawno nie widziany przeze mnie kwiat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo oryginalny - na pewno go jeszcze kiedyś zobaczysz! Pozdrawiam! :)

      Usuń
  5. To " magiczne" znalezisko.
    Kiedyś, przed laty, spotykałam je często w górach, ale to były jeszcze " zdrowe czasy"...

    OdpowiedzUsuń
  6. Racja! Zdrowe czasy, zdrowa przyroda. Człowiek to jest zwykły, bezmyślny "psuj". Co na drodze, to nieprzyjaciel. Wszystko zniszczy!
    Przykładów na psucie przyrody i całego ludzkiego otoczenia są miliony na Świecie. Alarm się zacznie, kiedy nie będzie czym oddychać! Lecz wtedy, będzie już za późno!!!
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezwykły kwiat. Duzo widziałam go niegdyś w okolicach Jury krakowsko-czestochowskiej. Tu na moim Pogórzu jeszcze go nie spotkałam.
    Pozdrawiam!:-))

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna roślina. Mnóstwo jej w Pieninach.
    Miłej niedzieli, Max:)*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja niestety nie natknęłam się na niego w naturze...

    OdpowiedzUsuń
  10. A nie znałem tej rośliny:) Dzięki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzisz i Ty ja znalazłeś:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziewięćsił zawsze wzbudzał we mnie zachwyt... W latach siedemdziesiątych 2x do roku przemierzałam góry w 10-dniowych rajdach pieszych i zdarzało się spotykać tę pełną tajemnic roślinę (już wtedy była pod ochroną). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Rzeczywiście bardzo oryginalna roślina :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz będzie dla mnie wskazówką, co mam robić, aby blog był jeszcze lepszy.
Bardzo Ci dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)