poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Niestety...

Cześć! Niedawno pisałem historię o jeżu, który ranny trafił pod naszą opiekę. Był już w bardzo dobrym stanie, jednak dzisiaj po południu nastąpiła nagła śmierć pacjenta. Był to dla mnie duży szok, bo myślałem, że już za niedługo wypuścimy go na wolność. Ale tak bywa... :(

1 komentarz:

Każdy komentarz będzie dla mnie wskazówką, co mam robić, aby blog był jeszcze lepszy.
Bardzo Ci dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)