sobota, 7 września 2013

"Z ptasiego radia..." cz. 8 - Jaskółka

Kontynuując tą historię z jaskółkami, pragnę, aby ta jaskółka, opowiedziała dokładnie, co się wydarzyło...

  Cześć milusińscy! Opowiem Wam historię, którą już zapewne znacie z naszego bloga. Jest to bardzo smutne, że to stało się naprawdę...
  Otóż tak - latałem, poszukując pożywienia. Raz tu, raz tam. I w pewnym momencie, zauważyłem jaskółkę, która latała bardzo nisko, nad drogą. Krzyczałem, żeby uważała, żeby nie fruwała nad tą drogą. Gdy chciała odlecieć, została potrącona przez samochód. Podleciałem, aby sprawdzić co z nią. Była ranna. Postanowiłem, jej przynieść trochę jedzenia. Myślałem, że wszystko wróci do normy, a pożywienie wzmocni ranną i będzie dała rady się podnieść. Niestety, tak się nie stało. Gdy przyleciałem, jaskółka już nie żyła. To było okropne! Chciałem ją przenieść. Niestety, nie dałem rady. Wtedy uświadomiłem sobie, że ona już jest martwa. Krzyczałem do niej. Po chwili, stanąłem obok ciała ze smutkiem i żałobą. Takie to było smutne...
  I tak się zakończyła ta historia. My ptaki, też mamy swoje uczucia... Do zobaczenia!

Na tym, chciałbym zakończyć tą historię o jaskółkach, która będzie motywem przewodnim, naszego bloga...