piątek, 30 sierpnia 2013

Obserwowanie koliberka

Przez kilka dni, obserwuję "polskiego koliberka". Każdy wie, że w Polsce nie ma kolibrów, ale jest gatunek ćmy, który kolibra przypomina (i go obserwuję). Jest to Fruczak gołąbek. Zdjęć jeszcze nie mam, bo zawsze gdy go widzę, nie mam przy sobie aparatu. Jak go sfotografuję, to "pogadamy" o nim więcej. Umieszczam zdjęcie Fruczka gołąbka, tym co nie wierzą:

FRUCZAK GOŁĄBEK












Dobranoc! :)

czwartek, 29 sierpnia 2013

Prawidłowe pisanie nazw gatunków zwierząt i roślin

Dobry wieczór wszystkim! Od dzisiaj, będzie już wiedzieli, jak prawidłowo napisać nazwy gatunków zwierząt i roślin. Na początek, coś prostego:


JASKÓŁKA

Jak napisać "JASKÓŁKA"? Z dużej, czy z małej litery? Już wyjaśniam. Jeśli nie chodzi o konkretny gatunek jaskółki, to "JASKÓŁKA" napiszemy z małej litery. Oczywiście, jeśli "jaskółka" jest na początku zdania, to wiadomo - zaczynamy z dużej litery, bo początek zdania. A w innych przypadkach piszemy z małej.
TAK PISZEMY "JASKÓŁKA":

jaskółka

Oczywiście, tak samo piszemy "wróbel", "sikorka", "pokrzywa", "pomrów" i inne! Teraz niech będzie:

MODRASZKA

"MODRASZKA" oczywiście piszemy z dużej litery. Dlaczego? Dlatego, że to jest konkretny gatunek; jest to skrót od "SIKORA MODRASZKA". Tak piszemy "MODRASZKA":

Modraszka

Dobra! Gatunki z jednym słowem już umiemy napisać. Teraz dwuczłonowa nazwa, np.:

POKRZYWA ZWYCZAJNA

Tu już jest trochę trudniej. Otóż pierwszy człon, czyli "POKRZYWA" piszemy z dużej litery, natomiast, drugi człon, czyli "ZWYCZAJNA" piszemy z małej litery. Tak to brzmi:

Pokrzywa zwyczajna

Tak więc teraz wiecie, jak prawidłowo pisać nazwy gatunków zwierząt i roślin itp. Mam nadzieję, że pomogłem, a następnym razem, będzie... nie powiem!!! :D

Pa! Pa! :*

Jutro jakieś akcje? Kto jest za?

niedziela, 25 sierpnia 2013

Gniazdo, ważka, "Bartek"!!! Wiele rzeczy podczas mojej trasy!

Jak mówiłem, byłem dzisiaj w trasie. Trasa okazała się wyjątkowo ciekawa, a na dodatek, obfita w przyrodę. Na początek gniazdo kosa, później kolejna ważka, a na końcu odwiedziny u najbardziej znanego drzewa "Bartka". Umieszczam zdjęcia (do galerii dodam jutro):

Gniazdko :)














Szablak krwisty ;)














Krzyżówki na stawie :)














Pałka szerokolistna













Dąb "Bartek" 1
Dąb "Bartek" 2
Coś... Samoloty na Radom Air Show 2013!

sobota, 24 sierpnia 2013

Zagubione jajo... :(

Dzisiaj, znalazłem jajo. Leżało na trawie. Sprawdziło i okazało się, że to jajo należy do pewnej sierpówki - gołębia :). Zostawiłem je na tym samym miejscu, mając nadzieję, że mama je odbierze. Zrobiłem kilka fotek.



























Zdjęcia zostaną umieszczone w galerii, tak jak ważka i ślimak. :)

Ogłoszenia parafialne:

1. Jutro bez postów, gdyż będę w trasie!
2. Podsumowanie gołębi, mam nadzieję, że zrobię na poniedziałek.
3. Dobranoc! :*

piątek, 23 sierpnia 2013

Obiecana ważka + ślimak!

Witajcie! Umieszczam dzisiaj, wgrane zdjęcia ważki i ślimaka. Oto one:

                                                                                   
SZABLAK PRZYPŁASZCZONY


POMRÓW WIELKI



























Jak mi się uda, to dzisiaj coś jeszcze dodam. :) Szablaka znalazłem przy trzepaku, a ślimaka przy domu. :)

piątek, 2 sierpnia 2013

"Z ptasiego radia..." cz. 7 - Wrona / Czarnowron.

Witam! Ostatnia. nominacja, a mianowicie - "Z ptasiego radia..."! Posłuchajcie, co ma do powiedzenia wrona:

  Kraaa! Kraa! Hejo! Jestem Czarnowronem, pochodzącym z Francji. Niestety, wiele osób mnie myli z Wroną i dlatego możecie mnie tak nazywać. :) Mam dla Was małą historyjkę.
  Mieszkam, nad Lazurowym Wybrzeżem, gdzie jest pięknie. Cudo! Czysta woda, piękne plaże... Codziennie tam latałam, szukając pożywienia. Codziennie było wspaniale, pięknie! Jednak jeden dzień, spowodował, że to miejsce stało się okropne. Otóż lecąc, widziałam wielki statek. Stał. Myślałam, że stanął z normalnych powodów. Jednak tak nie było... Ten statek przewoził ropę naftową i nagle uderzył w jedną ze skał. Czarna plama ropy rozprzestrzeniała się bardzo szybko po morzu. Po kilku minutach, morze stało się szare, brzydkie. Był to okropny widok. Poleciałam na plażę. Tam leżało wiele moich przyjaciół,  martwych. Rozpłakałam się. Plaża była pusta. Jeszcze długo ten obraz zostanie mi w pamięci. Była to okropna historia, ale zrozumiałam, że nikt nie jest bezpieczny. Nawet kaczka na morzu, nawet ja w powietrzu. Przeprowadziłam się do pobliskiego miasta, gdyż nie mogłam tam żyć.

Widzicie, czasem zdarzają się takie tragedie. Dlatego, uważajcie!