wtorek, 18 czerwca 2013

"Z ptasiego radia..." cz. 5 - Kukułka (Zazula).

Opowieść Kukułki, znanej z pasożytnictwa.

 Hej ho! Jestem kukułka, ale pobliska ludność, mówi na mnie zazula, więc niech tak zostanie. Każdy wie, że znoszę jaja w gniazdach innych ptaków i te ptaki muszą wychowywać moje dzieci. W tamtym lecie, miałam wiele przygód i dużo roboty.
 Jak co roku, latałam od gniazda do gniazda i znosiłam jaja (ważne, żeby te jaja, były podobne do innych jaj). Od czasu do czasu, posilałam się gąsienicami itp. Był wieczór. Leciałam do ostatniego dzisiejszego gniazda. Wtem zauważył mnie Puchacz, który polował na inne ptaki, m.in. na kukułki. Zaczęła mnie gonić. Sowa miała większą przewagę ode mnie, ale postanowiłam wykorzystać swój spryt. Kilkaset metrów dalej, było trzcinowisko. Zaczęła się walka o życie. Leciałam jak szalona, a sowa była bliżej... coraz bliżej! Już miałam wlecieć w szuwary, ale sowa mnie dogoniła i chcąc mnie złapać, ugryzła mnie w brzuch. Ranna wylądowałam w trzcinach. Myślałam, że nie przeżyję, ale w pobliżu byli ludzie! Dwaj leśniczych, znaleźli mnie i opiekowali się mną kilka tygodni. Jaja wysiadłam w niewoli.
 Na szczęście - przeżyłam!!! Zauważyliście, że wiele ptaków jest ratowanych przez ludzi?

KUKUŁKA:

Rząd: Kukułkowe
Rodzina: Kukułkowate
Dł. ciała: 29 - 31 cm
Rozpiętość skrzydeł: ok. 60 cm
Waga: 110 - 120 g

Jeszcze małe zdjątko:


Sowa goniła mnie i nieubłagalnie się zbliżała...

poniedziałek, 17 czerwca 2013

niedziela, 16 czerwca 2013

Na tropie piegży...

Przez ponad godzinę, śledziłem w swoim ogrodzie piegżę. Ten zwinny, niebojący się ludzi ptaszek, od ponad kilku dni fruwa i ćwierka w moim ogrodzie. Postanowiłem nagrać kilka filmików oraz porobić wiele zdjęć. Efekty są znakomite! Nagrałem lot, "mycie się" oraz poćwierkiwanie. Filmy dodam na YT i wtedy Wam podam adres, a zdjęcia będzie można zobaczyć za niedługo w galerii. :)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

"Z ptasiego radia..." cz. 3 - Wróbel.

Zapraszam, do trzeciej części Ptasiego Radia. Miłego czytania :)

 Hej, hej milusińscy! Jestem wróbel Kaktusik. Czemuż taki pseudonim? Już wam opowiadam.
 Moi rodzice, wychowali mnie w gniazdku, znajdującym się w stodole państwa Makoszów. Mam dwóch braci i kilka sióstr, ale szczególnie bliski mi jest Piórek - brat. Po kilkudziesięciu dniach, rodzice zdecydowali, że musimy nauczyć się latać. Było to dla mnie bardzo duże przeżycie. Byłem tak podekscytowany, że nie mogłem się doczekać tego dnia. Nareszcie nadszedł ten dzień. Tata poleciał ok. 20 metrów, na pobliską topolę, wielką, z rozłożystą koroną, i czekał, aż wszyscy dolecą. Mama pomagała nam w locie i czuwała przy nas. Najpierw poleciała Gustka. Miała duże problemy w locie, ale ostatecznie doleciała do ojca. Drugi poleciał Piórek, który chyba najlepiej poradził sobie z tym zadaniem. Nadeszła kolej na mnie. Pomyślałem sobie: "20 metrów, to niedużo" i tak sobie myślałem i powtarzałem tą dewizę od czasu do czasu.  Pierwsze 5 metrów były dosyć łatwe i przeleciałem je dosyć dobrze. Niestety... nie zauważyłem, że przede mną jest kaktus i wpadłem w "szpony" tej rośliny. Byłem cały poobijany, ale rodzice zajęli się mną i po kilku dniach wyzdrowiałem. Po tym incydencie, rodzeństwo nazwało mnie Kaktusik. I taki mam pseudonim. A co do latania... to miałem trochę do nadrobienia, ale dużo ćwiczyłem, aż wreszcie się nauczyłem. :)

WRÓBEL:

Rząd: Wróblowe
Rodzina: Wróblowate
Dł. ciała: 14 - 15 cm
Rozpiętość skrzydeł: 20 - 22 cm
Waga: 28 - 30 g

Jak wam się podobało? Po statystykach, widzę, że jest to najchętniej czytana akcja na blogu. :)

Jeszcze zdjęcie:


Ja, i moje rodzeństwo. :)