sobota, 2 listopada 2013

Jeż w ogrodzie

Jak nie wiecie, to już mówię. Ostanio zaginął nam Jeż afrykański. Wiemy, że żyje, ponieważ go widzieliśmy, ale nie zdążyliśmy go złapać. Wczoraj widzieliśmy jeża. Z początku myśleliśmy, że to nasz jeżyk (nasz jeż był biały, a on taki beżowy). Ale okazało się, że nie. Przez ponad pół godziny obserwowałem go jak błąkał się po lasku (mamy taki fajny lasek koło domu ;) ). Chciał przedostać się na pobliskie pole, jednak nie mógł znaleźć dziury. Po 30 minutach wyszedł na drugą stronę, ale wtedy zaczął szukać dziury, aby dostać się do lasku! Stwierdziłem, że był to ciekawski podróżnik, szukający coraz to lepszych i większych dziur. Zrobiłem mu fajne zdjęcie, ale dodam za parę dni. ;)

PAMIĘTAJ!

Przez ciepłą jesień, zwierzęta później zapadają w sen zimowy. Nie zdziw się, jak zobaczysz jakąś żabkę, czy jeża, jak w moim przypadku ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz będzie dla mnie wskazówką, co mam robić, aby blog był jeszcze lepszy.
Bardzo Ci dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)