niedziela, 26 maja 2013

Tragedia w cieniu pleszek z mojej stodoły...

Kilka dni temu, pisałem Wam o gnieżdżących się w stodole, pleszkach. Opowiadałem również o problemach, które przysparza kot. Niestety, stało się to najgorsze... Otóż te pleszki miały już młode i uczyły się latać. Mój kot nie wdrapałby się do gniazda, ale wykorzystał naukę latania znakomicie... jednak stała się tragedia! Kot zagryzł 2 podloty, które kot złapał, gdy te chciały się wzbić w powietrze. Jeden od razu umarł, natomiast drugi żył jeszcze kilka minut w pysku mordercy. Jednak, okazało się, że kotek nie chciał ich zjeść, bo znalezione martwe, miały tylko ślady po złapaniu w pysk ptaszka. Tak więc można przypuszczać, że kotek wykorzystał podloty do zabawy... :( :( Najważniejsze, że nie zabił wszystkich, tylko te dwa. No, ale cóż... jest to bardzo smutna sprawa...
P.S. Czekajcie na Ptasie Radio! Dziś opublikuję przygody kolejnego ptaka. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz będzie dla mnie wskazówką, co mam robić, aby blog był jeszcze lepszy.
Bardzo Ci dziękuję za każdy pozostawiony komentarz! :)