wtorek, 31 grudnia 2013

Jak oznaczać notatki na wyprawie ornitologa? - Ptasi poradnik (1)

Hej! Przedstawiam Wam "Ptasi poradnik". Dowiecie się w nim wielu najpotrzebniejszych rzeczy dotyczących ptaków. Ich budowa, lot i inne - to wszystko jest potrzebne, aby być prawdziwym ornitologiem. Na sam początek, co nieco o oznaczaniu ptaków.
Idziesz do lasu, na łąkę i widzisz ptaki. Chcesz szybko zapisać, co widziałeś: gniazdo, młode, stadko ptaków... ale strasznie mało czasu! To tak szybko się dzieję... więc ornitolodzy wymyślili symbole posługujące do szybkiego zapisu notatek.

Obrazek dość brzydki, ale myślę, że przydatny! :)


Na podstawie tego obrazka, wiemy już jak szybko oznaczyć różne obserwacje. Co do stanów, to:
* pull - (łac. pullus) pisklę
* juv. - (łac. juvenilis) młodociany; ptak z pierwszym kompletem piór, ubarwienie najczęściej szaro-brązowe, przypominające samicę;
* imm. - (łac. immaturus - niedojrzały) osobnik pomiędzy okresem młodocianym, a dojrzałym, najlepiej widoczne u mew i ptaków drapieżnych;
* subad. - (łac. subadultus - prawie dorosły) osobnik prawie dojrzały, lecz np. nie mający pełnego ubarwienia (u Bielików i Wróblowych)
* ad. - (łac. adultus - dorosły).

AKTUALIZACJA: Jak oddzielać poszczególne wydarzenia?

Jako, że wiecie o tym, że na obserwacji jest mało czasu, to nie używa się wyrazów typu: po tym, później, i itp., tylko można je dowolnie oddzielać kreskami i znakami typu: |, \, /. Można też je oddzielać za pomocą przerw, opuszczania linijki itp. Sposobów jest wiele! Ważne, aby poszczególne wydarzenia nie były na siebie nakładane. Muszą być czymkolwiek oddzielane.

Myślę, że teraz pisanie wielu zdań na marne, zmieni się w notatki szybkie i sensowne. :)

środa, 25 grudnia 2013

Wyprawa do ptasiego raju

Jak już informowałem wcześniej, dziś przed południem na TVP2 był film dokumentalny pt. "Wyprawa do ptasiego raju". Jeśli ktoś nie oglądał, to chciałbym bardzo ten film opisać. Tim Laman - fotograf i Ed Scholes, chcą zbadać przebieg godów rodziny Cudowronek i uwiecznić je na nagraniach i zdjęciach. W tym celu wyruszyli na kolejną wyprawę na Nową Gwineę, gdzie żyją te wspaniałe ptaki. Cudowronki, są znane jako rajskie ptaki. Samce w niezwykłe sposoby wabią samice. Pozwoliłem sobie wypisać parę gatunków opisanych w tym filmie:
* Sześciopiór - samiec (czarny z niebiesko-żółtym połyskującym podbródkiem) robi swój taniec godowy w następujący sposób: najpierw się kłoni, później obraca na lewo i prawo, rozkłada swe pióra, przy czym wygląda jak baletnica i zaczyna taniec. Do samicy wysyła sygnał - połyskujący bladoniebieski pasek, na czubku głowy.
* Ozdobnik wspaniały;
* Astrapia;
* Cudowronki: złotogrzbieta, wielka, błękitna, czerwona oraz białopióra.
Było to niezwykłe widowisko, które pokazało jak cudne mogą być tereny niezamieszkałe (wręcz nieodwiedzalne) przez człowieka i jaka tam fauna i flora może występować. :)

piątek, 13 grudnia 2013

PTASIA PYZA - PRZEPIS!!!

Nie musisz już biegać po sklepach i kupować ptasie pyzy! Też możecie je przyrządzić sami w domu!!! Oto przepis:

- Roztop tłuszcz (słoninę, łój) w garnku;
- Wybierz ziarna jakie mają być w pyzie (zalecam: pszenicę, dynię, len, słonecznik itp.);
- Duże i twarde ziarna roztłucz (wałkiem, możdzierzem...);
- Proporcje: na 1 kg mieszanki przygotuj 0,6 kg tłuszczu (60 %), i 0,4 kg nasion (40 %)
   czyli: 60% tłuszczu, 40% nasion;
- Wymieszaj ziarna i roztopiony tłuszcz;
- Mieszaninę można nakładać na jakieś siateczki, doniczki, czy też ozdobne przedmioty typu kokos.

Taka pyza, to prawdziwy rarytas dla ptaków, a przyrządzone jeszcze samodzielnie, są o wiele pyszniejsze i lepsze! ;)

sobota, 2 listopada 2013

Ptaki i śmierć...












Teraz coś o porzekadłach ptaków i śmierci. Co mają ze sobą wspólnego??? Ciekawostki:

Ptaki zajmują szczególne miejsce wsród posłańców złej nowiny - śmierci. Główne jednak miejsce zajmują sowy. Jest takie porzekadło: "Gdy sowa na domu kwili, umrzeć ktoś musi po chwili". Podobno nieszczęście przynosi także, gdy sowa: puka w okno, wlatuje do komina, czy siada na dachu domu. Wierzono, że jedna z sów - Pójdzka, swoim głosem mówi tak: "Pójdź, pójdź w dołek, pod kościółek...". Przez to, sowy były tępione i dziś są gatunkami niezbyt częstymi. Jak wiemy, sowy też bardzo lubią gniazdować się w kaplicach cmentarnych i w ogóle na cmentarzu. Wierzono, że śmierć zapowiadały także głosy Pawia i Lelka, a symbolem śmierci były Kruki i wrony.

Tak więc takie były porzekadła i przesądy. Głupie, ale powodujące spadek liczebności sów. :(

Fotografia Bence Mate (Węgry)

Jeż w ogrodzie

Jak nie wiecie, to już mówię. Ostanio zaginął nam Jeż afrykański. Wiemy, że żyje, ponieważ go widzieliśmy, ale nie zdążyliśmy go złapać. Wczoraj widzieliśmy jeża. Z początku myśleliśmy, że to nasz jeżyk (nasz jeż był biały, a on taki beżowy). Ale okazało się, że nie. Przez ponad pół godziny obserwowałem go jak błąkał się po lasku (mamy taki fajny lasek koło domu ;) ). Chciał przedostać się na pobliskie pole, jednak nie mógł znaleźć dziury. Po 30 minutach wyszedł na drugą stronę, ale wtedy zaczął szukać dziury, aby dostać się do lasku! Stwierdziłem, że był to ciekawski podróżnik, szukający coraz to lepszych i większych dziur. Zrobiłem mu fajne zdjęcie, ale dodam za parę dni. ;)

PAMIĘTAJ!

Przez ciepłą jesień, zwierzęta później zapadają w sen zimowy. Nie zdziw się, jak zobaczysz jakąś żabkę, czy jeża, jak w moim przypadku ;)

sobota, 7 września 2013

"Z ptasiego radia..." cz. 8 - Jaskółka

Kontynuując tą historię z jaskółkami, pragnę, aby ta jaskółka, opowiedziała dokładnie, co się wydarzyło...

  Cześć milusińscy! Opowiem Wam historię, którą już zapewne znacie z naszego bloga. Jest to bardzo smutne, że to stało się naprawdę...
  Otóż tak - latałem, poszukując pożywienia. Raz tu, raz tam. I w pewnym momencie, zauważyłem jaskółkę, która latała bardzo nisko, nad drogą. Krzyczałem, żeby uważała, żeby nie fruwała nad tą drogą. Gdy chciała odlecieć, została potrącona przez samochód. Podleciałem, aby sprawdzić co z nią. Była ranna. Postanowiłem, jej przynieść trochę jedzenia. Myślałem, że wszystko wróci do normy, a pożywienie wzmocni ranną i będzie dała rady się podnieść. Niestety, tak się nie stało. Gdy przyleciałem, jaskółka już nie żyła. To było okropne! Chciałem ją przenieść. Niestety, nie dałem rady. Wtedy uświadomiłem sobie, że ona już jest martwa. Krzyczałem do niej. Po chwili, stanąłem obok ciała ze smutkiem i żałobą. Takie to było smutne...
  I tak się zakończyła ta historia. My ptaki, też mamy swoje uczucia... Do zobaczenia!

Na tym, chciałbym zakończyć tą historię o jaskółkach, która będzie motywem przewodnim, naszego bloga...

piątek, 30 sierpnia 2013

Obserwowanie koliberka

Przez kilka dni, obserwuję "polskiego koliberka". Każdy wie, że w Polsce nie ma kolibrów, ale jest gatunek ćmy, który kolibra przypomina (i go obserwuję). Jest to Fruczak gołąbek. Zdjęć jeszcze nie mam, bo zawsze gdy go widzę, nie mam przy sobie aparatu. Jak go sfotografuję, to "pogadamy" o nim więcej. Umieszczam zdjęcie Fruczka gołąbka, tym co nie wierzą:

FRUCZAK GOŁĄBEK












Dobranoc! :)

czwartek, 29 sierpnia 2013

Prawidłowe pisanie nazw gatunków zwierząt i roślin

Dobry wieczór wszystkim! Od dzisiaj, będzie już wiedzieli, jak prawidłowo napisać nazwy gatunków zwierząt i roślin. Na początek, coś prostego:


JASKÓŁKA

Jak napisać "JASKÓŁKA"? Z dużej, czy z małej litery? Już wyjaśniam. Jeśli nie chodzi o konkretny gatunek jaskółki, to "JASKÓŁKA" napiszemy z małej litery. Oczywiście, jeśli "jaskółka" jest na początku zdania, to wiadomo - zaczynamy z dużej litery, bo początek zdania. A w innych przypadkach piszemy z małej.
TAK PISZEMY "JASKÓŁKA":

jaskółka

Oczywiście, tak samo piszemy "wróbel", "sikorka", "pokrzywa", "pomrów" i inne! Teraz niech będzie:

MODRASZKA

"MODRASZKA" oczywiście piszemy z dużej litery. Dlaczego? Dlatego, że to jest konkretny gatunek; jest to skrót od "SIKORA MODRASZKA". Tak piszemy "MODRASZKA":

Modraszka

Dobra! Gatunki z jednym słowem już umiemy napisać. Teraz dwuczłonowa nazwa, np.:

POKRZYWA ZWYCZAJNA

Tu już jest trochę trudniej. Otóż pierwszy człon, czyli "POKRZYWA" piszemy z dużej litery, natomiast, drugi człon, czyli "ZWYCZAJNA" piszemy z małej litery. Tak to brzmi:

Pokrzywa zwyczajna

Tak więc teraz wiecie, jak prawidłowo pisać nazwy gatunków zwierząt i roślin itp. Mam nadzieję, że pomogłem, a następnym razem, będzie... nie powiem!!! :D

Pa! Pa! :*

Jutro jakieś akcje? Kto jest za?

niedziela, 25 sierpnia 2013

Gniazdo, ważka, "Bartek"!!! Wiele rzeczy podczas mojej trasy!

Jak mówiłem, byłem dzisiaj w trasie. Trasa okazała się wyjątkowo ciekawa, a na dodatek, obfita w przyrodę. Na początek gniazdo kosa, później kolejna ważka, a na końcu odwiedziny u najbardziej znanego drzewa "Bartka". Umieszczam zdjęcia (do galerii dodam jutro):

Gniazdko :)














Szablak krwisty ;)














Krzyżówki na stawie :)














Pałka szerokolistna













Dąb "Bartek" 1
Dąb "Bartek" 2
Coś... Samoloty na Radom Air Show 2013!

sobota, 24 sierpnia 2013

Zagubione jajo... :(

Dzisiaj, znalazłem jajo. Leżało na trawie. Sprawdziło i okazało się, że to jajo należy do pewnej sierpówki - gołębia :). Zostawiłem je na tym samym miejscu, mając nadzieję, że mama je odbierze. Zrobiłem kilka fotek.



























Zdjęcia zostaną umieszczone w galerii, tak jak ważka i ślimak. :)

Ogłoszenia parafialne:

1. Jutro bez postów, gdyż będę w trasie!
2. Podsumowanie gołębi, mam nadzieję, że zrobię na poniedziałek.
3. Dobranoc! :*

piątek, 23 sierpnia 2013

Obiecana ważka + ślimak!

Witajcie! Umieszczam dzisiaj, wgrane zdjęcia ważki i ślimaka. Oto one:

                                                                                   
SZABLAK PRZYPŁASZCZONY


POMRÓW WIELKI



























Jak mi się uda, to dzisiaj coś jeszcze dodam. :) Szablaka znalazłem przy trzepaku, a ślimaka przy domu. :)

piątek, 2 sierpnia 2013

"Z ptasiego radia..." cz. 7 - Wrona / Czarnowron.

Witam! Ostatnia. nominacja, a mianowicie - "Z ptasiego radia..."! Posłuchajcie, co ma do powiedzenia wrona:

  Kraaa! Kraa! Hejo! Jestem Czarnowronem, pochodzącym z Francji. Niestety, wiele osób mnie myli z Wroną i dlatego możecie mnie tak nazywać. :) Mam dla Was małą historyjkę.
  Mieszkam, nad Lazurowym Wybrzeżem, gdzie jest pięknie. Cudo! Czysta woda, piękne plaże... Codziennie tam latałam, szukając pożywienia. Codziennie było wspaniale, pięknie! Jednak jeden dzień, spowodował, że to miejsce stało się okropne. Otóż lecąc, widziałam wielki statek. Stał. Myślałam, że stanął z normalnych powodów. Jednak tak nie było... Ten statek przewoził ropę naftową i nagle uderzył w jedną ze skał. Czarna plama ropy rozprzestrzeniała się bardzo szybko po morzu. Po kilku minutach, morze stało się szare, brzydkie. Był to okropny widok. Poleciałam na plażę. Tam leżało wiele moich przyjaciół,  martwych. Rozpłakałam się. Plaża była pusta. Jeszcze długo ten obraz zostanie mi w pamięci. Była to okropna historia, ale zrozumiałam, że nikt nie jest bezpieczny. Nawet kaczka na morzu, nawet ja w powietrzu. Przeprowadziłam się do pobliskiego miasta, gdyż nie mogłam tam żyć.

Widzicie, czasem zdarzają się takie tragedie. Dlatego, uważajcie!

wtorek, 2 lipca 2013

"Z ptasiego radia..." cz. 6 - Spotkanie.

Dzisiaj, przywitaliśmy lipiec (mój ulubiony miesiąc). Z tej okazji, dzisiejsza część będzie inna niż wszystkie. Ptaki, mające przygody, spotkały się na tzw. "ptasim pikniku". Posłuchajcie, co tam się stało...

 Witam. Jestem redaktor Słowiczek i dzisiaj transmituje wiadomości z "ptasiego piknika", na którym spotkali się bohaterowie "Z ptasiego radia...". Przez ponad 2 miesiące, kilka ptaków, opowiadało swoje przygody. Obok mnie, stoi Kaktusik - wróbelek, mający niepowodzenie u kaktusów:
- Kaktusik, opowiedz, co u ciebie słychać?!
- Dobrze. Umiem latać, a kaktus, będący w ogrodzie, stanowi miejsce odpoczynku, podczas lotu.
- Jak to? Odpoczywasz na kaktusie???
- Tak. Na czubku nie ma kolców i każdy lubi tam odpoczywać.
- Aha. A jak twoje rodzeństwo?
- Gustka i Piórek, zginęli podczas ataku kota Makoszów - Ryśka. :(
- Bardzo mi przykro...
Nie dokończył redaktor, ponieważ doleciała kukułka Zazula i zaczęła się drzeć:
- Ku! Ku! Ku! Jestem zdrowa! Sowa nie jest w stanie mnie zabić. Jestem szczęśliwa! Ku! Ku! Ku! Ku!
Natomiast redaktor, prawie, że krzykiem odpowiedział:
- Nie przerywaj!!! A poza tym, też się cieszymy, że doszłaś do zdrowia.
- Się wie! - odpowiedziała Zazulka i odleciała w stronę świerków, gdzie odbywał się piknik.
 To znowu ja - Słowiczek. Widzicie, jakie zamieszanie na "ptasim pikniku"! Bardzo dziękuję za uwagę i do zobaczenia!
:) :)
"Wakacje ornitologa" umieszczę niebawem. :) :)

wtorek, 18 czerwca 2013

"Z ptasiego radia..." cz. 5 - Kukułka (Zazula).

Opowieść Kukułki, znanej z pasożytnictwa.

 Hej ho! Jestem kukułka, ale pobliska ludność, mówi na mnie zazula, więc niech tak zostanie. Każdy wie, że znoszę jaja w gniazdach innych ptaków i te ptaki muszą wychowywać moje dzieci. W tamtym lecie, miałam wiele przygód i dużo roboty.
 Jak co roku, latałam od gniazda do gniazda i znosiłam jaja (ważne, żeby te jaja, były podobne do innych jaj). Od czasu do czasu, posilałam się gąsienicami itp. Był wieczór. Leciałam do ostatniego dzisiejszego gniazda. Wtem zauważył mnie Puchacz, który polował na inne ptaki, m.in. na kukułki. Zaczęła mnie gonić. Sowa miała większą przewagę ode mnie, ale postanowiłam wykorzystać swój spryt. Kilkaset metrów dalej, było trzcinowisko. Zaczęła się walka o życie. Leciałam jak szalona, a sowa była bliżej... coraz bliżej! Już miałam wlecieć w szuwary, ale sowa mnie dogoniła i chcąc mnie złapać, ugryzła mnie w brzuch. Ranna wylądowałam w trzcinach. Myślałam, że nie przeżyję, ale w pobliżu byli ludzie! Dwaj leśniczych, znaleźli mnie i opiekowali się mną kilka tygodni. Jaja wysiadłam w niewoli.
 Na szczęście - przeżyłam!!! Zauważyliście, że wiele ptaków jest ratowanych przez ludzi?

KUKUŁKA:

Rząd: Kukułkowe
Rodzina: Kukułkowate
Dł. ciała: 29 - 31 cm
Rozpiętość skrzydeł: ok. 60 cm
Waga: 110 - 120 g

Jeszcze małe zdjątko:


Sowa goniła mnie i nieubłagalnie się zbliżała...

poniedziałek, 17 czerwca 2013

niedziela, 16 czerwca 2013

Na tropie piegży...

Przez ponad godzinę, śledziłem w swoim ogrodzie piegżę. Ten zwinny, niebojący się ludzi ptaszek, od ponad kilku dni fruwa i ćwierka w moim ogrodzie. Postanowiłem nagrać kilka filmików oraz porobić wiele zdjęć. Efekty są znakomite! Nagrałem lot, "mycie się" oraz poćwierkiwanie. Filmy dodam na YT i wtedy Wam podam adres, a zdjęcia będzie można zobaczyć za niedługo w galerii. :)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

"Z ptasiego radia..." cz. 3 - Wróbel.

Zapraszam, do trzeciej części Ptasiego Radia. Miłego czytania :)

 Hej, hej milusińscy! Jestem wróbel Kaktusik. Czemuż taki pseudonim? Już wam opowiadam.
 Moi rodzice, wychowali mnie w gniazdku, znajdującym się w stodole państwa Makoszów. Mam dwóch braci i kilka sióstr, ale szczególnie bliski mi jest Piórek - brat. Po kilkudziesięciu dniach, rodzice zdecydowali, że musimy nauczyć się latać. Było to dla mnie bardzo duże przeżycie. Byłem tak podekscytowany, że nie mogłem się doczekać tego dnia. Nareszcie nadszedł ten dzień. Tata poleciał ok. 20 metrów, na pobliską topolę, wielką, z rozłożystą koroną, i czekał, aż wszyscy dolecą. Mama pomagała nam w locie i czuwała przy nas. Najpierw poleciała Gustka. Miała duże problemy w locie, ale ostatecznie doleciała do ojca. Drugi poleciał Piórek, który chyba najlepiej poradził sobie z tym zadaniem. Nadeszła kolej na mnie. Pomyślałem sobie: "20 metrów, to niedużo" i tak sobie myślałem i powtarzałem tą dewizę od czasu do czasu.  Pierwsze 5 metrów były dosyć łatwe i przeleciałem je dosyć dobrze. Niestety... nie zauważyłem, że przede mną jest kaktus i wpadłem w "szpony" tej rośliny. Byłem cały poobijany, ale rodzice zajęli się mną i po kilku dniach wyzdrowiałem. Po tym incydencie, rodzeństwo nazwało mnie Kaktusik. I taki mam pseudonim. A co do latania... to miałem trochę do nadrobienia, ale dużo ćwiczyłem, aż wreszcie się nauczyłem. :)

WRÓBEL:

Rząd: Wróblowe
Rodzina: Wróblowate
Dł. ciała: 14 - 15 cm
Rozpiętość skrzydeł: 20 - 22 cm
Waga: 28 - 30 g

Jak wam się podobało? Po statystykach, widzę, że jest to najchętniej czytana akcja na blogu. :)

Jeszcze zdjęcie:


Ja, i moje rodzeństwo. :)

środa, 29 maja 2013

Pleszki - zdjęcia. Co warto o nich wiedzieć?

Obiecałem dodać kilka zdjęć pleszek z mojej stodoły. Tak więc dodaję. :)

                                                                   Odchody pleszek.

                                                                    Samica pleszki.

Co warto wiedzieć o pleszkach?

* Ich głos to takie stukanie (mam taki filmik jak pleszka śpiewa, ale nie chce mi się wgrać);
* Pleszki i kopciuszki mają widoczny (głównie w locie) pomarańczowy kuper;
* Samica pleszki jest beżowa, natomiast samica kopciuszka jest trochę ciemniejsza;
* Samca pleszki trudno pomylić. Jest on czarny, z białym czołem i pomarańczowym brzuchem. Natomiast samiec kopciuszka, nie ma białego czoła ani pomarańczowego czoła. U niego przeważa czerń;
* Pleszki są wielkości wróbla;
* Pleszki są podobne do kopciuszków.

niedziela, 26 maja 2013

"Z ptasiego radia..." cz. 2 - Łabędź.

Zapraszam do opowieści łabędzia...

 Witam was! Jestem łabędź Hipolizy. Miałem bardzo wesołe dzieciństwo, ale jeden przypadek z tamtego czasu, zapamiętam do końca życia...
 Była jesień. Dni były coraz chłodniejsze i zaczęły się przygotowania do surowej zimy. Wraz z siostrą, Apolką, cieszyliśmy się ostatnimi dniami jesieni. Bardzo nie lubiliśmy zimy, gdyż często nie mieliśmy pożywienia. Moi rodzice byli bardzo związani z Polską, dlatego nie odlatywaliśmy w cieplejsze miejsca. Gdy podpłynęliśmy do brzegu jeziora od strony drogi, ludzie zaczęli nas karmić okruszkami chleba i różnymi skromnymi przysmakami, które mieli w kieszeniach lub torbach. Następnie popłynęliśmy na brzeg jeziora od strony pola. Były tam wielkie trzcinowska, w których śpiewały trzciniaki, trzcinniczki, świerszczaki i inne "trzcinowe" ptaszki. Wtem, usłyszeliśmy z siostrą hałas, jakby coś wybuchło. Nagle w oddali, ukazała nam się postać z wiatrówką w ręku. Bardzo przestraszyliśmy się. Postać, zbliżała się nieubłagalnie i było słychać coraz głośniejsze strzały. W tym czasie, płynęliśmy szybko do rodziców. Dzieliło nas od nich ok. 250 metrów. W połowie drogi, mężczyzna z bronią, był już przy brzegu i strzelał w naszą stronę. Jeden pocisk przeleciał ok. 20 cm ode mnie. Myślałem, że za chwilę, w któreś z nas trafi. Tymczasem, myśliwy zaczął się cofać w stronę pól. Byliśmy bardzo szczęśliwi, że tak się to potoczyło. Gdy dotarliśmy do rodziców, to opowiedzieliśmy im całą przygodę. W tym czasie zaświeciło na chwilę słońce i promieniami ogrzało nas. Tego było nam trzeba!

ŁABĘDŹ NIEMY:

Rząd: Blaszkodziobe
Rodzina: Kaczkowate
Dł. ciała: 150 - 170 cm
Rozpiętość skrzydeł: ok. 240 cm
Waga: 8 - 15 kg

Jak wam się podoba kolejna część "Z ptasiego radia..."? Odpowiedzi piszcie w komentarzach. ;)

Zdjęcie:


Ja, Hipolizy, z całą rodzinką. :)

Zdjęcie z Google Grafika.

Tragedia w cieniu pleszek z mojej stodoły...

Kilka dni temu, pisałem Wam o gnieżdżących się w stodole, pleszkach. Opowiadałem również o problemach, które przysparza kot. Niestety, stało się to najgorsze... Otóż te pleszki miały już młode i uczyły się latać. Mój kot nie wdrapałby się do gniazda, ale wykorzystał naukę latania znakomicie... jednak stała się tragedia! Kot zagryzł 2 podloty, które kot złapał, gdy te chciały się wzbić w powietrze. Jeden od razu umarł, natomiast drugi żył jeszcze kilka minut w pysku mordercy. Jednak, okazało się, że kotek nie chciał ich zjeść, bo znalezione martwe, miały tylko ślady po złapaniu w pysk ptaszka. Tak więc można przypuszczać, że kotek wykorzystał podloty do zabawy... :( :( Najważniejsze, że nie zabił wszystkich, tylko te dwa. No, ale cóż... jest to bardzo smutna sprawa...
P.S. Czekajcie na Ptasie Radio! Dziś opublikuję przygody kolejnego ptaka. :)

sobota, 25 maja 2013

Pleszki w stodole i problemy.

Ostatnio w mojej stodole, zagnieździła się para pleszek. Jednak są z nimi duże kłopoty... Otóż poluje na nie mój kot! Ciągle tam chodzi i jest coraz bliżej celu. A za niedługo, pleszki będą mieć młode. Tak więc jakoś próbuje tego kota zatrzymać, ale to niewiele pomaga. Jak będę miał zdjęcia, to je wkleję.

Samiec   

Pleszki :)

Zdjęcia z Wikipedii.

poniedziałek, 20 maja 2013

"Z ptasiego radia..." cz. 1 - Skowronek.

I oto pierwsza opowieść "Z ptasiego radia...".

 Witajcie, jestem skowronek. W tym roku, zima była bardzo długa, a ja już do swego zakątka wróciłem w lutym! Blisko dwa miesiące czekałem, aż nastąpi wiosna. Przez ten czas, wielu moich towarzyszy poumierało. :( Mi udało się przeżyć, ale niewiele brakowało i skończyłbym jak inni.
 Był środek marca, a zima dalej dawała po sobie poznać. Codziennie padał śnieg, który powodował brak pożywienia. Jednak niedaleko mojego gniazda, była stodoła pana Jurczewskiego, w której było bardzo dużo  pszenicy, żyta i kukurydzy. Co rano i wieczór leciałem do stodoły, aby się pożywić. Pewnego dnia pan Jurczewski wywiózł wszystkie ziarno, gdyż domyślił się, że ptaki je wyjadają. Wówczas nie wiedziałem, co robić. Kolejna stodoła była ponad 5 km od mojego gniazda i mógłbym nie dolecieć. Jednak pomyślałem sobie, że lepiej spróbować. Akurat się trochę rozpogodziło, więc wyruszyłem na wędrówkę. Nagle w połowie drogi, zaczęło sypać i po kilku minutach rozpętała się śnieżyca. W pewnym momencie, silny wiatr spowodował, że straciłem równowagę w locie i uderzyłem o nieopodal rosnącego dęba. Straciłem przytomność... po kilku godzinach przebudziłem się i byłem w jakimś domu! Nagle podeszła dziewczynka i powiedziała, że odzyskałem przytomność. Wówczas mnie nakarmili i dali do klatki. Wypuścili mnie po tygodniu. Gdy wyleciałem na zewnątrz, nie mogłem uwierzyć... była wiosna!

SKOWRONEK:

Rząd: Wróblowe
Rodzina: Skowronki
Dł. ciała: 17-19 cm
Rozpiętość skrzydeł: 30-35 cm
Waga: 28-45 g

Czy podoba wam się "Z ptasiego radia..."? Odpowiedzi, piszcie w komentarzach. :)

I jeszcze zdjęcie:


Byłem bardzo wyziębiony... :(

Zdjęcie z Google Grafika.

piątek, 3 maja 2013

Książki o ptakach - która najlepsza?

Coś na odmianę. Zrobię test: która książka najlepsza? Będę oceniał za:
* jakość zdjęć - 5 p.
* dokładność informacji - 5 p.
* inne informacje (wstępy itp.) - 3 p.
* wygoda (czy łatwa do przechowywania itp.) - 3 p.

Razem: 16 p.

1.
"Ptaki - Przewodnik Collinsa"
* jakość zdjęć - 4/5 (są tu rysunki, ale dosyć dokładne)
* dokładność informacji - 4/5 (brakuje kilku rzeczy, m.in. wym. roz. skrzydeł itp.)
* inne informacje - 3/3
* wygoda - 2,5/3
Razem: 13,5/16 = 84 %

2.
"Ptaki Polski - 1 i 2 część"
* jakość zdjęć - 4/5 (dobre zdjęcia, ale...)
* dokładność informacji - 4/5 (podobne braki jak u 1.)
* inne informacje - 3/3
* wygoda - 1/3
Razem: 12/16 = 75 %

3.
"Ptaki świata"
* jakość zdjęć - 5/5
* dokładność informacji - 3/5 (kilka pomyłek itp.)
* inne informacje - 3/3
* wygoda - 1/3
Razem: 12/16 = 75 %

4.
"Ptaki"
* jakość zdjęć - 3/5 (niektóre zdjęcia są po prostu - złe)
* dokładność informacji - 4/5
* inne informacje - 3/3
* wygoda - 3/3
Razem: 13/16 = 81 %

5.
"Ptaki Europy Środkowej"
* jakość zdjęć - 3/5 (podobnie jak z 4.)
* dokładność informacji - 3/5 (brak wym., skomplikowane znaczki itp.)
* inne informacje - 2/3 (małe literki, mało obrazów - chodzi o wstęp)
* wygoda - 3/3
Razem: 11/16 = 69 %

6.
taka kolekcja "Ptaki Polski"
* jakość zdjęć - 5/5 (b. dobre zdjęcia)
* dokładność informacji - 5/5 (wiele, b. wiele!)
* inne informacje - 3/3 (bardzo dużo informacji - trudność obserwacji... itp.)
* wygoda - 0/3 (segregator jest bardzo niewygodny)
Razem: 13/16 = 81 %

7.

                                                          brak zdjęcia

"Ptaki" - Dariusz Graszka - Petrykowski
* jakość zdjęć - 5/5 (ostre, świetne zdjęcia)
* dokładność informacji - 5/5 (tabelka z wym. itp.)
* inne informacje - 3/3 (prawie 1/2 książki przeznaczona jest na różne przygotowania itp.)
* wygoda - 2/3
Razem: 15/16 = 94 %


Tak więc: 7 książek, które wybrałem (mam więcej książek o ptakach). Mam jeszcze taką jedną fajną książkę o ptakach Europy, ale nie mogłem jej znaleźć, a dawno jej nie czytałem i nie mógłbym jej ocenić. Ale do rankingu:
1. numer 7 - 15 p.
2. numer 1 - 13,5 p.
3. numer 4 i 6 - 13 p.
5. numer 2 i 3 - 12 p.
7. numer 5 - 11 p.

Jeśli macie jeszcze jakieś fajne książki o ptakach, to powiedzcie mi o nich. Przypominam o głosowaniu w plebiscycie!


czwartek, 7 marca 2013

Witajcie ornitolodzy!

Utworzyłem swojego kolejnego bloga, tym razem o mojej największej pasji - o ptakach. Raz na jakiś czas będę umieszczał swoje zdjęcia zrobione ptakom. Liczę również na waszą pomoc! Przysyłajcie swoje zdjęcia ptaków, a na pewno będą one umieszczane na blogu. Tak więc do dzieła!